11:05:00

Zamiast pocztówki...czyli co przywieźć z Wyspy Hvar



Nie jestem typem, który przywozi mnóstwo pamiątek, dlatego poniższa lista jest bardzo subiektywna:

1. Dobre wspomnienia - wiadomo, bezcenne, a jednocześnie nie trzeba na nie wydać nic więcej :). Nie ma to jednak jak wesprzeć wspomnienia przywiezionymi zdjęciami ;)


2. Lawenda - tradycyjna, tu o wyjątkowo intensywnym aromacie, ze względu na duże nasłonecznienie wyspy, niedroga, bo najtańsza w bawełnianym woreczku od 5 kun, dobrej jakości olejek można dostać w cenie od 10 kun, a wszystko ręcznie robione, więc bezpośrednio zasila portfele mieszkańców, a nie pośredników, sieci itd.



3. Kosmetyki z dodatkiem lawendy, polecam te ręcznie robione: olejki, balsamy, kremy, z krótkim, a treściwym składem, dostępne w drobnych manufakturach, sklepikach i na targach, nie ma co ich szukać w sklepach wielkopowierzchniowych, tam prędzej znajdziecie nasze rodzime marki niż lokalne.


4. Naturalne gąbki - starczają na baaardzo długo, fantastycznie oczyszczają skórę, także twarzy, kto raz spróbował, nie wymieni na syntetyczną.


4. Wino, likiery i rakija - my przywozimy lokalne wina, aby delektować się w chłodne, jesienne wieczory, niestety na zimowe już nie wystarcza ;), pozostałe trunki zazwyczaj na prezenty, ale też z miejscowych, domowych wytwórni.


5. Dżemy, syropy i inne przetwory - zwłaszcza figowe, moje ulubione, ale jest cała masa przetworów do przygarnięcia w domowej spiżarni albo do rozdania bliskim ;)


6. Rękodzieło wszelakie - nie tylko znane hvarskie koronki, ale wszystko, co mieszkańcy robią własnymi rękoma wkładając w to całe serce :)


A Wy co przywozicie ?

7 komentarzy:

  1. Z przyjemnością poczytałam i z jeszcze większą pooglądałam - przepiękne zdjęcia! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja łapię aparatem wspomnienia :) Wyszukuję też oryginalne prezenty, zwykle biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, świetnie, na biżuterię szykowałam się w Mostarze, ale nie dotarliśmy :(

      Usuń
  3. Gąbki to rzeczywiście praktyczna pamiątka, jak i woreczki z lawendą. Wybrane zdjęcia z albumu pozwalają zawsze przeżyć miłe wspomnienia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. I nas numerem 1 to właśnie wspomnienia pełne zdjęć chociaż zawsze przywieziemy kulinarnego z danego miejsca (ostatnio była to kreteńska oliwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubimy kulinarnie i dla siebie i dla bliskich :)

      Usuń

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger