21:40:00

Mała Wenecja Hvaru....Vrboska

Mała Wenecja Hvaru....Vrboska

    Vrboskę nazwano "Małą Wenecją"...i szczerze mówiąc była to miejscowość, która najbardziej nas rozczarowała. Kto widział Alpejską Wenecję czy choćby nasz Wrocław zwany Wenecją północy, ten może nie być zachwycony. 
Owszem kamienne mostki, odbicia starych mieszczańskich domów i wyspa z palmą, która niezmiennie przypomina mi nieco kiczowate warszawskie palmowe rondo, wśród ukwieconych balkonów, okien i skwerów może wydać się miła, ale wśród tylu innych miejscowości na Hvarze naprawdę nie robi piorunującego wrażenia. Może inaczej rankiem lub wieczorem, gdy światło robi odpowiedni klimat. Wysokie w notowaniach są tu za to raczej ceny w konobach i klasa cumujących w przystani jachtów. Miło wspominam za to, że do wysokiego rachunku w knajpce dodano nam na osłodę woreczek lawendowego suszu ;).  
Niemniej jest to miejscowość z antycznymi korzeniami, a XVI-wieczna Twierdza - kościół św. Marii od Miłosierdzia z charakterystycznym zegarem górująca majestatycznie nad miasteczkiem, zbudowana w celu obrony przed Turkami, jest według wielu przewodników najlepszą twierdzą Chorwacji. Za to pod względem plaż jest to niezła lokalizacja - obok znajduje się naprawdę przyjemna zatoka Maslinica i dla amatorów opalania bez strojów - Wyspa Zecevo ;). 










09:54:00

2017

2017
2017 bądź dobry ;)


Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger