09:19:00

O pączkach...

O pączkach...

  Królową pączków była ciocia. Nikt tak jak ona nie robił tych frykasów, były puszyste, nie twardniały od razu, podczas smażenia olej się nie przypalał, a zęby z przyjemnością zatapiały się w owocowym nadzieniu. Zapach witał od progu, a dłoń nigdy nie poprzestawała na jednym.
Dziś ciocia nie jest w stanie unieść ani rondla ani nawet wziąć do ust pączka, ale pozostanie dla mnie niedoścignionym wzorem w tej dziedzinie.
Dlatego nie będę robić konkurencji, niech Jej pączki pozostaną bezkonkurencyjne, a moje będą inne, bez różanych kandyzowanych płatków, marmolady, serowe. Nie mniej delikatne, nie mniej smaczne....po prostu inne.

Przepis na serowe pączki:
pół kilo twarogu ( może być też ser typu włoskiego, będą delikatniejsze ;)
2 szklanki pszennej mąki
3 jajka
1 łyżka cukru waniliowego
3 łyżki śmietany 18'
1 łyżka spirytusu (ewentualnie wódki albo octu)
1 łyżeczka sody
starta skórka z 1 cytryny

cukier puder do posypania
olej do smażenia

Mąkę przesiać, dodać zmielony twaróg, sodę, startą skórkę z 1 cytryny ( najlepiej bio), cukier i śmietanę. Oddzielić żółtka od białek. Żółtka dodać do masy, wymieszać z pozostałymi składnikami, dodać spirytus. Białka ubić na sztywno i dodać pod sam koniec. Formować wilgotnymi dłońmi kulki ( lub jeśli nie zależy nam na całkowicie okrągłym kształcie, można nabierać ciasto łyżką ) i smażyć we frytkownicy lub w garnku z rozgrzanym tłuszczem. gotowe można posypać cukrem pudrem.
SMACZNEGO :)




09:21:00

Ślimaczki o cynamonowej duszy

Ślimaczki o cynamonowej duszy
    

   
    Cynamonowe ślimaczki - idealne na niedzielne, niespieszne popołudnie albo na pyszne śniadanie. Sekretem jest dobrze przesiana mąka, dłużej wyrabiane drożdżowe ciasto, prawdziwe masło i aromatyczny cynamon, którego zapach ogrzewa w jesienno-zimowe dni niczym ciepła kołdra. Do kubka ciepłego mleka albo aromatycznej kawy. Do książki czytanej pod kocem i do zapakowania do plecaka na szkolną wycieczkę. Idealne :)
Przepis na cynamonowe ślimaczki:

Ciasto drożdżowe:
1 kg pszennej mąki
25 g świeżych drożdży
1,5-2 szklanki cukru
2 szklanki mleka
1 całe jajko i 3 żółtka
cukier waniliowy
szczypta soli
100 g masła
pół szklanki oleju (dałam kokosowy, ale może być inny )
dodatek oleju sprawia, że ciasto jest dłużej miękkie niż przy samym maśle

Nadzienie:
100 g masła
100 g brązowego cukru ( jeśli nie macie,może być biały lub puder)
2 łyżki zmielonego cynamonu

Składniki na ciasto muszą być w temperaturze pokojowej. W misce rozcieramy drożdże z łyżką cukru i zalewamy ciepłym mlekiem. Gdy zaczną pracować, dodajemy przesianą ze szczyptą soli mąkę, cukier, jajko, żółtka, wyrabiamy, na koniec dodając roztopione ciepłe ( ale nie gorące ) masło i olej. Ciasto wyrabiamy aż zacznie odchodzić od miski. Zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, przykryte bawełnianą ściereczką.
W osobnym rondelku roztapiamy masło cukier i cynamon.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na 2 części. Przekładamy na oprószony mąką blat, wałkujemy, smarujemy połową cynamonowego nadzienia i zwijamy w rulon. Rulon tkniemy na 1-1,5 cm plastry, przekładamy na wyłożone papierem do pieczenia lub posmarowane tłuszczem blaszki i pozostawiamy jeszcze na pół godziny do wyrośnięcia.
W tym czasie piekarnik nagrzewamy do 200 C. Piec w temperaturze 180C (przy termoobiegu, 200C przy zwykłym piekarniku ) ok. 10-15 minut aż się zarumienią.
SMACZNEGO ;).




21:07:00

Rówieśnik Arystotelesa...Chorwackie Faros - Stari Grad

Rówieśnik Arystotelesa...Chorwackie Faros - Stari Grad

Ponoć dzisiejszy Stari Grad to rówieśnik Arystotelesa.
Pierwsze skolonizowane miasto na Wyspie Hvar.
Kolebka chorwackiego języka i ostoja Hektorovica.
Stari Grad - Chorwackie Faros ...


    Stari Grad mógłby być jednym z typowych chorwackich miasteczek: kamienne uliczki, marina pełna jachtów, konoby kuszące obietnicą smaku. Ale nie jest. Jest czymś więcej i to nie tylko dlatego, że ogrodzone kamieniem katastralne poletka wokół zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Uważne oko dostrzeże tu dawne ślady rzymskiego kąpieliska miejskiego, poczuje spojrzenie wygrzewającego się na słońcu kota i ducha zamurowanej pokutnicy.
Ale to niezwykłe miasto ma jeszcze jedno cudeńko: Twierdzę Trvdalj poety ( a także architekta,  budowniczego, słowem człowieka renesansu :) Petera Hektorovica.
Sam Pałac Hektorovica to perełka architektury, miejsce, w których czas stanął w miejscu.
Mimo końca czerwca jesteśmy jedynymi turystami w środku. Oaza spokoju. Świątynia dumania. Schronienie pielgrzyma. Kolebka chorwackiej literatury. Mikrokosmos. Tym wszystkim była kiedyś. Dziś jest cieniem w upalny dzień, egzotycznym ogrodem pośród kamiennych murów i miejscem łączącym przeszłość z teraźniejszością. Cudo, które będąc na Wyspie Hvar, trzeba koniecznie zobaczyć ;).









Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger