Dzieci nie wolno sprzedawać, ale można wypożyczać...

Dzieci nie wolno sprzedawać, ale można wypożyczać...


    Dawno temu wpadłam na stronę Bluehorse, zachwyciły mnie i autorskie zdjęcia i te z Gliniady. Potem poznałam Basię osobiście, co było bardzo miłym doświadczeniem, a koniec końców wypożyczyłam jej swoją córę. 
Nie na długo, na krótki zimowy plener ;). 
Swoich zdjęć z tamtego dnia nie mam prawie wcale, ale profesjonalny fotograf był szybszy ;). Uwiecznił nawet mnie, choć ze mnie mało fotogeniczna istota i czuję się dobrze tylko po tej drugiej stronie obiektywu.
Niemniej od tamtej pory Zima ma dla mnie bardzo znajomą twarz ;). I muszę ją darzyć ciepłym uczuciem ;)
Efekty można zobaczyć tu i tu.

I może kiedyś, mimo wszystko, sama poproszę o taką scenerię, powiedzmy w ciut cieplejszej aurze, bo ujęło mnie Basine motto, które jest lekką parafrazą znanego fotografa :
"Nie ma ludzie niefotogenicznych, są tylko kiepscy fotografowie" 

Dziękujemy, Basieńko ;)




Uśpione Teby

Uśpione Teby


Teby uśpione. 
Nil nie wylewa już zalewając świątynię... 
Zwalony obelisk nie sięga nieba...
Nikt nie świętuje Opet, gdy posąg Amona wybywał w podróż barką do Luksoru, by wrócić Nilem...
Ale 40 sfinksów o baranich głowach stoi na straży, trzymając w objęciach małe postaci faraonów. 
Wielki Ramzes czuwa jedynie z Nefertari u stóp, mimo iż po zachodzie słońca nie z nią jedną bywał...
Księżyc i gwiazdy co noc przeglądają się ze zdziwieniem w tafli jeziora, które jeszcze nie wyschło...
I piaskowy skarabeusz, którego kilkakrotne okrążenie pozwala spełnić marzenia...mimo iż nikt już w egipskie bóstwa nie wierzy...
Dziś analogowo, kolory przydymione piaskiem, tak jak dawny blask świątyni ku chwale bogom, którzy umarli...






Copyright © 2014 zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger