22:09:00

Wianki...warsztaty florystyczne w Jaworze

Wianki...warsztaty florystyczne w Jaworze


    Kiedy rok temu udaliśmy się na Zamek Książ, nie przypuszczałam, że nasza starsza latorośl jako jedyna prawidłowo zliczy ilość poduszek w traktach komunikacyjnych i wygra udział w warsztatach florystycznych organizowanych przez Zespół Szkół w Jaworze. Miałam to szczęście, że dane nam było całą rodziną wziąć udział w warsztatach wicia wianków ( choć mąż sobie odpuścił ;) i w przyszłym roku na pewno nie będę miała problemu z komunijnym nakryciem głowy ;).
Powitała nas promieniująca ciepłem pani Dorota Subocz, dyrektor szkoły, która zorganizowała konkurs na liczenie poduszek w traktach komunikacyjnych zamku, kobieta z wielkim sercem na dłoni ( zresztą przez wiele lat szkoła była znana jako Medyk - Szkoła z sercem i to niewątpliwie Jej zasługa ;) i z nami wiła wianki przez cały dzień.
Grupa była szalenie sympatyczna, prowadząca Monika Bębenek ze Szkoły Florystycznej Kwitnące Horyzonty uraczyła nas ogromną dawką wiedzy, dzięki której już nie wpadnę na pomysł plecenia wianków np. z maków czy konwalii ( i to nie tylko ze względu na ich trujące czy narkoleptyczne właściwości). Poznałyśmy różne metody wyplatania, sposoby zabezpieczania kwiatów, łączenia kolorów ( koło barw sprawdza się nie tylko w malarstwie i fotografii ;). I choć kwiaty to na pierwszy rzut oka delikatne rośliny, osobiście przetestowałam, że uplecione z nich wianki zaopatrzone w wodę w lodówce bez problemu wytrzymują całkiem długo ( ostatnie zdjęcie to właśnie w wiankach po tygodniowych wakacjach w lodówce - jak świeżo zrobione), a niektóre wytrzymały nawet 3 tygodnie !!!








    Taki kurs przydałby się wszystkim, którzy w kwiaciarniach na wstępie pytają: "Ile i i dlaczego tak drogo?". W ciągu całego dnia zrobiłam wianków dosłownie 4 sztuki. I to jeden w połowie, ponieważ technika przyklejania pojedynczych płatków tapą jest naprawdę pracochłonna, choć jej efekt jest efektem WOW, przynajmniej w moim odczuciu.
Bardzo dziękuję za możliwość zobaczenia tego wszystkiego "od środka" i fantastyczną atmosferę, jaka nam towarzyszyła ;).
A gdybyście mieli ochotę, to można bezpłatnie podjąć naukę florystyki ( ja już nad tym myślę :) - wszelkie informacje znajdziecie TU.

21:55:00

Po Bolesławieckim Święcie Ceramiki 2017

Po Bolesławieckim Święcie Ceramiki 2017

    W tym roku wybyliśmy w połowie Bolesławieckiego Święta Ceramiki. W momencie, kiedy zaczynała się Ceramiczna Parada, my właśnie wyruszaliśmy w jedno ze spokojniejszych miejsc - przepiękną chorwacką Wyspę Brać. Ominęła nas Ceramiczna Parada, Kobaltowa Moda i Splash of Colors. Jednak zdążyło mnie zauroczyć kilka ceramicznych stoisk, niekoniecznie tych kobaltowych. Niesamowicie miło było ponownie spotkać wielu Twórców, do których mam wielki sentyment, oraz poznać nowych.
Chciałam przed wyjazdem wrzucić kilka zdjęć, jak impreza wyglądała w tym roku, ale ze względu na problemy z serwerem mogę to zrobić dopiero teraz.











We współpracy z portalem istotne.pl specjalnie na Bolesławieckie Święto Ceramiki został wydany pakiet pocztówek: dwie mojego autorstwa, autorem pozostałych jest Krzysztof Gwizdała. Gdyby ktoś miał ochotę, to można je kupić w cenie 10 zł TU.



11:28:00

Powakacyjnie

Powakacyjnie

     Kilka godzin jazdy w burzy,
     Powrót przy spychającym wietrze pod baldachem chmur,
     A w trakcie niesamowita wszechogarniająca obecność przyrody, 
     Czas z bliskimi, smaki i miejsca, które pozostają w pamięci i sercu... 
   
    Udało mi się reanimować bloga, hula teraz na własnej domenie www.zwidokiemnaobelisk.pl
    I przesyłam spóźnioną pocztówkę z wakacji :)
    BRAĆ jest piękna :)

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger