18:13:00

Ave Kaiser ! ! !


    Malownicza wieś za Bolesławcem - Stare Jaroszowice.
I piękny ewangelicki kościół na wzgórzu.
Z przybocznym cmentarzem z 1855 roku, nieczynnym już i całym porośniętym bluszczem, a jednak ktoś gdzie niegdzie pamięta i zostawia kwiaty wśród nagrobków co stoją i tych, co już leżą powalone snem wiecznym...
Żeby tam dojść trzeba wspiąć się na pagórek krocząc ścieżką, u boku której stoi rosły dąb. Zasadzony przed przeszło dwustu laty, jak głosi napis na zniszczonym obelisku, ku chwale cesarzowi Wilhelmowi I. Rozłożysty, dorodny. Pomnik minionych lat sławy.
W stanie dużo lepszym niż neogotycki kościół, który uroczyście otwarty 18.X.1844 r. z daleka wygląda okazale i nadal wita łacińskim napisem królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi IV poświęconym "Templum in Dei trinnius honorem Friderio Guglielmi IV Borussiae regis, munificentia huiusque ecclesiae evangelicae sumtibus anno MDCCCXLIV".
Mury świątyni z piaskowca pamiętające poranne i wieczorne modły, trwają jak echo dawnej świetności. Ze środka nie zostało nic. Zamiast ołtarzy nagość, rzędy okien, między którymi hula wiatr. Kolumny dźwigające powałę z trudem zmagające się z widmem nieuchronnej klęski. Zamiast wiernych krzaki bzu. Mają widok na niebo i gwiazdy, bo dach też już się niemal cały zapadł.
I mam wrażenie, że gdyby nie zamieszkany dom obok, kamień na kamieniu już by tu nie stał....




Ocalmy od zapomnienia....










92 komentarze:

  1. klimatyczne miejsce, piękny kościółek, szkoda, że tak niszczeje.
    zawsze jestem pod wrażeniem żywotności drzew, dwieście lat!
    pochodzę z Przemyśla, niedaleko był Krasiczyn z pieknym zamkiem i parkiem, a w parku właśnie takie stare drzewa, z kamiennymi tabliczkami i imionami dzieci dla których były sadzone, i datami ich urodzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękny zwyczaj z sadzeniem drzew z okazji narodzin dzieci, niektórzy tą tradycją nadal pielęgnują :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię takie miejsca, a szczerze mówiąc, niszczejące wsie są bardzo klimatyczne i fotogeniczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiadomo jaki jest stan prawny tego zabytku.Prawdopodobnie jest to własność prywatna, stąd taki stan zaniedbania,aż strach przebywać w bliskim otoczeniu budowli.Wiele jest takich straszących budowli o nie uregulowanych praw własności a to z wielką szkodą ponieważ z roku na rok jest coraz gorzej,aż żal.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gminy bronią się brakiem pieniędzy, tu stowarzyszenie parę lat temu interweniowało o wpisanie obiektu na listę zabytków i zabezpieczenie, do rejestru wpisano...

      Usuń
  4. Uwielbiam takie miejsca.
    Będą w tym roku w Dolnośląskim, zauważyłam, że wiele wsi niszczeje.
    Co jest tego przyczyną?
    Zagłosowałam!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat sama wieś ma się dobrze, a że ma 2 kościoły jeden kwitnie, a drugi upada...

      Usuń
    2. Zagłosowałam!!!
      Pamiętam.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. :), dziękuję Ci za tą doskonałą pamięć i chęci, jak coś będzie wiadomo dam znać :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu, ale zawsze Twoje komentarze wpadają mi do spamu...

      Usuń
  6. Zapomniane, lecz bardzo klimatyczne miejsce. Piekny ten Wasz Boleslawiec i jego okolice :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny... po prostu piękny
    szkoda, że czeka go taki los...
    w UK kościoły przerabia się na niesamowite! domy
    ten mógłby być jednym z nich
    co prawda, ja nie mogłabym mieszkać w kościele, ale wielu osobom to nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, tu już niestety chyba za późno na takie pomysły, chyba że jakiegoś angielskiego entuzjastę przyślesz :)

      Usuń
    2. chętnie bym przesłała :))) uwierz mi - nie takie ratowali...

      Usuń
  8. szkoda ze takie wlasnie koscioly z historia stare klasztory i domy niszczeja,az przykro patrzec

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy ja zwiedzę wszystkie te piękne miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  10. Una piccola lezione di storia molto interessante e con belle foto!
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawde piekne zdjecia i cudowne miejsce, idealne na przechadzke.
    pozdrawiam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  12. What a beautiful place to explore!

    OdpowiedzUsuń
  13. ohhh- po prostu sutek mnie przepełnia jak widzę takie zaniedbania.
    Choć ciekawe jakie uczucia by wzbudzał będąc np hotelem, domem? też dreszcz zapomnienia i przemijającej świetności?
    Byłam tam rok temu- karzaczyska były znacznie większe - jakoś teraz bardziej dostępny mi się wydał.

    Ehhh... dlaczego te miejsca tak samotne pozostają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była świeżo skoszona trawa na ścieżce :), mnie też serce się kraje, nie wiem który bardziej podupada, za złotówkę żeliszowski możesz kupić, ten pewnie też, tylko co dalej?

      Usuń
    2. Cichaczem szepnę że na Żeliszów są jakieś plany ;)

      Usuń
    3. składamy się pół na pół :)?

      Usuń
  14. Piękne miejsce. Żal patrzeć na niszczejące ruiny. W okolicach Bolesławca miałam okazję być tylko na Zamku w Kliczkowie, ale ten od zapomnienia ocalono i wyszło im to super. Spędziłam tam weekend majowy parę lat temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, Kliczków ładnie odrestaurowano - to był temat mojej pracy magisterskiej :), ale latem firma upadła, na szczęście zamek funkcjonuje...

      Usuń
  15. ocalmy, póki wrażliwi na otaczające nas piękno jesteśmy! :)
    zdjęcia z cieniami liści urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety sama wrażliwość nie wystarczy...

      Usuń
  16. Ależ szkoda:/Tego i pozostałych setki tysiące?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, jest ich zbyt wiele, niszczejące, rozkradane...

      Usuń
  17. Szkoda... niedaleko mnie przeniesiono niszczejący kościółek i pięknie odrestaurowano, no i ludzie zadowoleni, bo wreszie mają kościõł :-) lubię stare kościoły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej wsi mieli dwa kościoły: katolicki i ewangelicki, katolicki się ostał...

      Usuń
  18. piękny budynek, jakoś tak się smutno zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia! Być może oprócz Ciebie, nikt tego miejsca nie sfotografował... i przeszedł obojętnie. A warto było się zatrzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ na pewno nie, byliśmy tam w trójkę i co najmniej dwa aparaty ;)

      Usuń
  20. Piękny kościół, że też nie ma nikogo kto by się nim zajął...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, gdyby nie mieszkańcy domu obok pewnie by już ktoś wpadł na pomysł, żeby cały piaskowiec inaczej wykorzystać...

      Usuń
  21. Cudne zdjęcia, nie pierwszy raz się zachwycam Twoim talentem do robienia zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, miejsce cudne, zdjęcia nie oddają uroku

      Usuń
  22. Kościół piękny...szkoda tylko, że w takim stanie.
    Twój post i zdjęcia też piękne, jak zawsze:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety na razie brak jakiejkolwiek deski ratunku...

      Usuń
  23. Przepadam za takimi miejscami... jedynie żal tego kościoła, że zaniedbany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo, ale to bardzo taki widok zachwyca i boli ...

      Usuń
  24. Po prostu uwielbiam Cie za te miejsca! Kapitalne! Powiedz mi czy można wejść tam do środka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):), wejść można, nawet oficjalnie :), niedługo o takim do którego oficjalnie nie wolno, ale i tak zainteresowani wchodzą :)

      Usuń
  25. i znów pokazujesz nam piękno natury i fach ludzkiej ręki z dawnych czasów...
    wspaniała podróż
    dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie tam!
    Zawsze fajne miejsca do odwiedzenia pokazujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czuję, że to miejsce ma tajemniczą, dobrą aurę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w dzień tak, nie wiem czy chciałabym sprawdzać nocą :)

      Usuń
  28. Miejsce bardzo klimatyczne :) Widziałabym tam świetną sesję ślubną np. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na ślubne wybierają miejscowość obok, pokażę za jakiś czas :)

      Usuń
  29. Piękne miejsce. Wspaniałe detale cudownie uchwyciłaś na swoich zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda tego miejsca. Pięknie ocaliłaś je od zapomnienia. Czy to specjalnie, czy tez wpis 18.10 to tak specjalnie w rocznicę otwarcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. intuicja :), spieszyłam się z wpisem na czwartek, na datę nie zwróciłam w ogóle uwagi :)

      Usuń
    2. No to rzeczywiście masz dobrą intuicję :-)
      Miłego weekendu!

      Usuń
  31. Niezwykłe... Jak Ty do takich perełek docierasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ich mnóstwo w okolicy, niestety część w stanie takim jak ten...

      Usuń
  32. 24 października jadę podpisać umowę notarialną kupna domu koło Świeradowa i zacznie się nowy rozdział życia. Kim bardzo podekscytowany,historią, remontem i otoczeniem, ja mniej, bo tych wyzwań ostatnio za duzo. Będziemy niedalekimi sąsiadami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :), ja bym teraz pewnie się zamieniła na Wasz ciepły francuski rejon, zwłaszcza na zimę :), będę śledzić postępy i cieszę się na ten Wasz nowy rozdział :)

      Usuń
  33. Klimat miejsca na zdjęciach oddałaś rewelacyjnie :-) Pięknie tam :-)
    A Ty pięknie ocalasz od zapomnienia - masz swój wkład to pewne :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie nie mam, ale dobrze byłoby ocalić jeszcze jeden obiekt :)

      Usuń
  34. pęknie to pokazałaś:)Właśnie wczoraj byłam na konferencji etnograficznej i jednym z tematów było jak pokazywać teraźniejszość.pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne i klimatyczne miejsce.
    "Ocalmy od zapomnienia"... na wschodnich rubieżach Polski, kiedyś wędrowałam z aparatem na klisze i robiłam zdjęcia starym cerkwiom. Wiele z nich było w stanie opłakanym z tabliczką: ocalmy od zapomnienia. Mam pełny album zdjęć i jak je oglądam to czasami się zastanawiam czy po tylu latach ciągle jeszcze są w takim stanie ja wówczas, czy ocalały od zapomnienia nie tylko w moim albumie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma nadzieję, widzę że mamy podobną wrażliwość :)

      Usuń
    2. Mam całe mnóstwo cerkwi. Wędruje tam i ja. Kiedyś zbiorę zdjęcia i pokażę Wam. To będzie smutny wpis.
      Piękny, sentymentalny Twój wpis Jo. Tak sobie myślę, że to miejsce na setki zdjęć i na wiele spacerów, nie tylko jesiennych ...

      Usuń
    3. bo ja z tych sentymentalnych, zwłaszcza jesienią :)

      Usuń
  36. Ocalmy... Nie chce mi się wierzyć, że jakoś tego systemowo od zapomnienia się nie chroni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie chroni, ale brakiem funduszy można wiele wytłumaczyć...

      Usuń
  37. ...genialne fotografie, doskonale dopasowane klimatycznie do postu, umiesz patrzeć, chylę czoła!
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam że temat przypadnie Ci do gustu, pozdrawiam również :)

      Usuń
  38. Piekne zdjecia. Szkoda, ze takie miejsca sa zapomniane i brakuje funduszy na renowacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym zapomnieniem to nie do końca, jest trochę pasjonatów którzy walczą, powołują stowarzyszenia, ale nadal mało są w stanie zdziałać, bo wiadomo listy listami, wnioski wnioskami, a pieniędzy na renowację jak brak tak brak...

      Usuń
  39. Dobrze ,że świeciło słońce.Gdyby nie , nastrój byłby horrorystyczny. Faktycznie dziwne ,że jeszcze nikt sobie tych kamieni nie przywłaszczył i starych belek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż się boję co i kto już sobie wziął i ile jeszcze weźmie...

      Usuń
  40. Ojej! Jaka szkoda...Chociaz nieraz zastanawiam sie czy nie piekniejsza jet taka malownicza ruina od bylejakiej renowacji bez szacunku dla tradycyjnego rzemiosla. Siostra Z. jest konserwatorem zabytkow i wysluchalam wielu historii o ksiezach barbarzyncach, ktorzy na wlasna reka przeprowadzaja remonty swoich kosciolow bez porozumienia z konserwatorem- na przyklad jeden ksiadz zarzadzil polerowanie starych cegiel usuwajac niefrasobliwie, wyzlobienia palcow i inne unikatowe znaki zostawiane przez pielgrzymow na przestrzeni wiekow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, mieliśmy niedawno przykład :), ale jak się całkiem rozpadnie to też nic nie będzie...

      Usuń
  41. Wiesz, kiedy jeszcze mieszkałam w Bolesławcu nie potrafiłam i chyba nie chciałam dotrzeć do takich miejsc... Dziś to dla mnie rarytasy - jak widać do pewnych spraw trzeba dojrzeć :) Przy najbliższej okazji pobytu w rodzinnych stronach nadrobię zaległości - dziękuję Ci za wskazanie takich miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
  42. tych miejsc wokół całkiem sporo, ale nie tylko u nas, u siebie masz je na pewno też :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger