Po Bolesławieckim Święcie Ceramiki 2017


    W tym roku wybyliśmy w połowie Bolesławieckiego Święta Ceramiki. W momencie, kiedy zaczynała się Ceramiczna Parada, my właśnie wyruszaliśmy w jedno ze spokojniejszych miejsc - przepiękną chorwacką Wyspę Brać. Ominęła nas Ceramiczna Parada, Kobaltowa Moda i Splash of Colors. Jednak zdążyło mnie zauroczyć kilka ceramicznych stoisk, niekoniecznie tych kobaltowych. Niesamowicie miło było ponownie spotkać wielu Twórców, do których mam wielki sentyment, oraz poznać nowych.
Chciałam przed wyjazdem wrzucić kilka zdjęć, jak impreza wyglądała w tym roku, ale ze względu na problemy z serwerem mogę to zrobić dopiero teraz.











We współpracy z portalem istotne.pl specjalnie na Bolesławieckie Święto Ceramiki został wydany pakiet pocztówek: dwie mojego autorstwa, autorem pozostałych jest Krzysztof Gwizdała. Gdyby ktoś miał ochotę, to można je kupić w cenie 10 zł TU.



10 komentarzy:

  1. moim marzeniem jest uczestniczyć w takim święcie :-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaplanuj przyszłoroczny urlop i przybywaj - zawsze przedostatni pełny weekend sierpnia :)

      Usuń
    2. Mam podobne marzenie jak Marta ...
      Przyjechać i podziwiać moje ukochane wzory...
      Na pocieszenie jutrzejszy dzień zacznę od kawy z mlekiem w bolesławickiej filiżance.

      Usuń
    3. mam tą samą radę - przyjeżdżaj ;)

      Usuń
  2. Great article. I'm facing a few of these issues ass well..

    OdpowiedzUsuń
  3. whoah thiss blog is magnificent i love reading your articles.
    Keep up the good work! You know, many individuals arre searching around for this info, you
    could help them greatly.

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w tym roku pierwszy raz i... myślałam o Tobie! Nawet miałam pisać, ze jestem :))
    Bardzo nam się podobało!
    Jo, mam porównanie do naszego winobrania i powiem Ci, że Wasza impreza jest na wysokim poziomie. Stragany z pięknymi przedmiotami, o ceramice nie wspominam, bo od zawsze mi się podoba. Naprawdę klasa, nawet żeby tylko popatrzeć ;)
    Nasze winobranie jest ok, ale bardziej wiesz... pajda chleba, orzeszki, głośna muzyka, kilka stoisk z rękodziełem. Na szczęście są stoiska z lokalnym winem.
    A, i byliśmy u Was zwiedzać fabrykę. Fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było dać znać, choć byliśmy tylko do piątku ;). Ja się na Winobraniu w takim wydaniu nie odnalazłam, choć Zielona bardzo mi się podoba ;), może kiedyś jeszcze poczuję klimat.

      Usuń
    2. A my byliśmy w sobotę.
      Zielona jest cudnym miastem. Jako mieszkańcy nie jesteśmy fanami winobrania, ale fajnie, że jest już wiele lokalnych winnic i wina z nich są naprawdę dobre. I w czasie winobrania można wszystkie winnice zwiedzać. Może taki sposób świętowania przypadłby Ci do gustu :)
      Gdybyś się wybierała np. za rok, daj znać :))

      Usuń
    3. Wiem, że mieliście taką ofertę, trochę okolicznych winnic znam, ale z przyjemnością teraz bym do jakiejś się udała, odezwę się, jak będę w okolicy :). Pozdrawiam ciepło ;).

      Usuń

Copyright © 2014 zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger