15:55:00

Co się odwlecze...



    Pierwszy dzień wiosny, a mnie łzy ciekną po policzkach. Nie, nie są to łzy szczęścia, że doczekaliśmy końca zimy. Katar, który pcha się na świat wszelkimi otworami, zapuchnięte królicze oczy...ponoć alergia, choć nigdy w życiu alergii nie miałam...(i teraz miałabym mieć, gdy wokół wszystko tak kwitnie?, to chyba jakiś żart ;)
Do tego wyszłam z domu na godzinkę, a po powrocie zastałam pozrywane tapety w całym korytarzu - nie, nie radosna uciecha kota, choć w rodzinie i takie szalone zwierzaki mają, ale mój M., który planowany remont wziął sobie bardzo do serca i zostawił te ściany sauté, żeby mi łatwiej było podjąć decyzję (bo nadal nie mogę się zdecydować na konkretny kolor ;). Efekt jest taki, że już wiem, że korytarz chciałam rozjaśnić, ale nie aż tak ;), a dzieci stwierdziły, że po trzech latach (odkąd się wprowadziliśmy) już zaczęły do nich przyzwyczajać (jak ktoś lubi wściekły bordowy kolor to czemu nie). Obawiam się, że tym razem nie pójdzie tak gładko jak z łazienką...









P.S. Jeśli ktoś zna jakieś namiary na oświetlenie, będę wdzięczna ;)

51 komentarzy:

  1. A ja myślę, że skoro z łazienką poszło tak gładko i pięknie (miałam przyjemność korzystać:)), to z przedpokojem pójdzie jeszcze lepiej, bo już masz praktykę:)
    p.s. też WCIĄŻ szukam odpowiedniego oświetlenia nad lustro w łazience...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. ma praktykę, ja awersję do remontów, ale podłoga nam się zaczęła tak uginać, że niedługo mamy szansę u sąsiadów z wizytą nieco niekonwencjonalną drogą zawitać ;), okazało się, że plany architektoniczne planami, a z rzeczywistością się nieco rozminęły...

      Usuń
  2. popatrzyłam sobie jak wygląda czysta łazienka ( bo juz zapomniałam ) i ściskam kciuki sza szybki i efektowny remoncik .
    :* Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) wystarczy szybki :):):)

      Usuń
  3. Jejku, jak pięknie, osiedlowe drzewka tutaj zaczynają tak nieśmiało kwitnąć, a u Ciebie widzę już pełnia koloru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od wczoraj, dziś zakwitły magnolie, południowy zachód zazwyczaj jest trochę cieplejszy ;)

      Usuń
    2. u mnie tez juz magnolie zakwitly ;)

      Usuń
  4. Piękne wiosenne zdjęcia.
    Remont zawsze zaczynam od zakupu farb czy tapet a później zrywam stare, trudno mi sobie wyobrazić, żeby mieć pomieszczenie przygotowane do robienia. Jak się nie mogę zdecydować to się nie zabieram do roboty, tak mam z łazienką. Mogłabym już ze trzy lata temu robić ale nie mogę się zdecydować co tam zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia odcienia, po zerwaniu znacznie łatwiej i szybciej podejmuje się decyzję, jakby stan korytarza nie wymagał remontu, też bym nie ruszała ;)

      Usuń
  5. nas remont czeka w lipcu,zaraz po tygodniowym urlopie w Polsce...sciany chyba zostana obdarowane pastelami...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pastele lubię, rozświetlają i poprawiają nastrój ;)

      Usuń
  6. Mnie zawsze na wiosne leszczyna, lipa i bez dobija, tylko że u mnie nie ma kataru, tylko piekące oczy, zmęczenie i stan podgorączkowy - wiosna w pełni. :]
    Powodzenia z remontem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak miałam ostatnio i okulistka powiedziała, że leszczyna... tym razem to raczej wynik przewiania w delegacji ;)

      Usuń
  7. kolory-kolorami, remont- remontem, wiosna wiosną, a Ty Jo zgub alergię ;-) powodzenia i łez tylko ze szczęscia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam wątpliwości czy to alergia, ale co tam, kto by siedział w domu, gdy wokół taka piękna wiosna ;)

      Usuń
  8. O jak pięknie na Twoich zdjęciach. Remontu nie zazdroszczę. Też mnie czeka i to taki masakryczny bo pękła nam rurka od ogrzewania na poddaszu i cieknie w telewizorni, którą dopiero co malowałam. Jedyne co mnie pociesza ,że kolor mi nie wyszedł taki jak zamierzałam więc będę miała pretekst żeby go szybko zmienić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nie zazdroszczę, ale widzę, że i tak pozytywy dostrzegasz ;), z kolorami mam zawsze problem, ale najwyżej za jakiś czas się przemaluje ;)

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że poszedł sobie już ten katar.
    Kolor przyjdzie sam. Bardzo długo nie mogłam się zdecydować na kolor w salonie, a potemptryk i dokładnie wiedziałam czego chcę.
    Wszelkiej pomyślności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my tak odwlekamy i odwlekamy - wiadomo ;), w salonie mieliśmy zostawić tapety po poprzednikach, ale zapomnieliśmy kiedyś zamknąć okna dachowe, rozpadało się i tapety same odpadły ;), więc pomalowaliśmy, teraz miałam problem znaleźć proste, ładne oświetlenie w sensownej cenie, ale przysiadłam w sobotę i znalazłam w necie ;)

      Usuń
  10. W tym roku w przyrodzie trwa jakieś szaleństwo, wszystko tak szybko leci. Chcę zrobić remont łazienki a mój mąż się wykręca przyrodą właśnie. Szybkooo na wycieczkę bo zaraz to zarośnie w diabły! Cóż, przyroda ważniejsza :( na kafelki przyjdzie pora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja standardowa wymówka ;)

      Usuń
  11. Rozbroił mnie Twój M.! :D
    Pomógł w podjęciu decyzji? Pomógł. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie :):):), usiadłam w sobotę wieczorem i wybrałam: listwy, farbę, oświetlenie ;)

      Usuń
  12. Jestem pewna, że będzie pięknie :) a remont chociaż trwałby długo to z perspektywy czasu i tak trwa zaledwie chwilkę ;) Pomogłabym Wam chętnie, bardzo lubię remonty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) gdyby było bliżej, to bym nawet skorzystała, choćby z podpowiedzi :)

      Usuń
    2. Wracając do zdjęć waszej ślicznej łazienki jestem pewna, że pomysłów Wam nie brakuje :)))

      Usuń
    3. prostota, jeśli się uda ;)

      Usuń
  13. Remontu nie zazdroszczę, bo też z nim walczę. Jedyne pocieszenie to efekt końcowy, który kiedyś wreszcie nastąpi :) U mnie wszelki minimalizm i Skandynawia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się do tego stylu przekonałam, choć u nas taki eklektyzm wszystkiego :)

      Usuń
  14. Mnie też czeka remont, ale odwlekam go aż zrobi się cieplej, by szybciej wszystko schło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz na razie stoi w miejscu :)

      Usuń
  15. Interesujące kadry. Fajnie, że już z wiosną w tle.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, wiosennych kadrów nigdy za wiele ;)

      Usuń
  16. cudowna wiosenka .. piękne ujęcia!
    podziwiam i bardzo ciepło pozdrawiam :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u Ciebie też były pięknie rozkwitnięte drzewa, pozdrawiam ;)

      Usuń
  17. Piekne widoki, takie wiosenne:) I nawet zazdroscic nie musze, bo tez takie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym roku nadążyliśmy za południem Europy ;)

      Usuń
  18. Śliczne zdjęcia! Jak pięknie drzewa kwitną! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpiękniejsze widoki to takie rozkwitnięte ;)

      Usuń
  19. życzę, żeby remont się udał : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, oby trwał krócej niż 3 m-ce ;)

      Usuń
  20. Mam nadzieje, że tegoroczna wiosna bedzie dla Ciebie łaskawsza. Zdrówka życze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to właśnie tegoroczna tak mnie pod włos wzięła ;)

      Usuń
  21. Oj kochana! Jak ja Cię rozumiem... stresuję się światłem, a muszę do całego domu jakieś wymyślić... na razie oglądałam w Agacie i Ikei :) decyzje nie zapadły ;D bo muszę najpierw je na planie ułożyć...

    Trzymam kciuki i zdrowia życzę :) pochwal się decyzjami potem!

    P.S. Liczę na ten ewentualny namiot na koncercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nam zostaje kuchnia, problem bo to serce domu (centralnie w środku i przejściowa, więc trzeba dobrze doświetlić:), co do pokazywania efektów...hmm... nie potrafię robić zdjęć wnętrz

      Usuń
  22. Ha, ha. Podziwiam wszystkich, którzy są sami podejmować decyzje dotyczące urządzenia własnego domu. Cóż, to mój zawód, doradzam innym... Ale sobie nie potrafię. Tak jak w żadnym innym przypadku, to w moim powiedzenie "szewc bez butów chodzi", sprawdza się w 200%. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne wiosenne obrazki.
    A remontu nie zazdroszczę, przeszłam niedawno przez takowy w łazience i kuchni. Efekt cieszy, ale te męczarnie po drodze były straszne.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nasza kuchnia jeszcze poczeka, choć by się czasem chciało ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger