18:20:00

A po siódme....Rabuś, nie kradnij ! ! !

    Gdyby to było średniowiecze, byłaby publiczna chłosta, obcięcie ręki lub uszu, w krajach z kodeksem Hamurabiego - śmierć. W dzisiejszych czasach - nic, nawet brak wyrzutów sumienia wśród katolików, bo przecież dla nas nie każda kradzież to kradzież....
    O kradzieżach zdjęć, publikacji tekstów we fragmentach, bądź ( o zgrozo ! ! ! ) w całości co jakiś czas słyszymy, ale nikt z nas nie bierze tego do siebie...
Była niedawno wielka afera ze znaną dietetyczką, która wydała nawet nieźle sprzedającą się książkę, tylko nie zadała sobie trudu, by obok kulinarnych przepisów dodać własne opisy, tylko wkleiła je dokładnie w tej formie, jaką znalazła na kulinarnych blogach. 
   Zszokowała nas historia blogowej koleżanki, której ktoś nie tylko ukradł zdjęcia, ale i tożsamość, publikując i odpowiadając na pytania w jej imieniu...
   Jakiś czas temu wśród pięknych zdjęć na pewnej stronie, autorka jednego z moich ulubionych blogów dojrzała swoje zdjęcie, z wykasowanymi plikami exif, aby nie można było sprawdzić autora zdjęcia, jednak jej o umieszczeniu tego zdjęcia nikt nie spytał...pewnie zakładając, że prawdopodobieństwo znalezienia swojego zdjęcia jest minimalne, zwłaszcza na blogu pisanego dla zmyłki ( albo większej popularności) w innej wersji językowej... Pewnie powinna czuć się wyróżniona, znajdując swoje zdjęcie wśród tylu pięknych, barwnych fotografii...cóż, aż dziwne, że jednak się tak nie czuła...
    Ale szczytem wszystkiego było to, że moja kuzynka z mężem znalazła na stronie kontrahenta, zdjęcia ze strony internetowej własnej firmy, łącznie z autorskimi projektami i rozwiązaniami...  
Ostatnio i ja znalazłam swoje zdjęcia na pintereście, choć sama konta tam nie mam.
Zresztą czego tu oczekiwać, skoro zdjęcie mojego kolegi bez zapytania autora o zgodę na swojej stronie zamieściła nawet komenda policji...
    Ciekawe, że gdybym przywłaszczyła sobie cudzy wiersz, film czy treść książki, czekałby mnie publiczny lincz, ale przy kradzieży zdjęć ludzie w ogóle nie poczuwają się do czegokolwiek, nie robią przecież nic złego. W końcu znalezione - nie kradzione. A że znalezione w sieci...cóż, traktujemy internet jako darmową skarbnicę naklejek, którymi stosując opcję "kopiuj-wklej" bez wysiłku ozdobimy swoją internetową stronę.
Prawo autorskie obowiązuje ! ! !
Nie dlatego, że wydaje mi się, że moje zdjęcia są świetne, bo nie są, ale poświęcam czas, by je zrobić i zamieścić. Bezpłatnie. Nie zarabiam na blogu. Jak wielu z nas. I nie zdarzyło mi się odmówić komukolwiek, kto o zdjęcie poprosił, choć być może ten dzień nadejdzie .

DLATEGO KRADZIEŻY ZDJĘĆ MÓWIĘ STOP ! ! !
I mam nadzieję, że za sięganie po cudze będzie kara 








62 komentarze:

  1. Minie także nikt nie pytał o pozwolenie kopiowania zdjęć.
    Kiedy znalazłam swoje zdjęcia na pewnym facebookowym profilu, zapytałam dlaczego bez mojej wiedzy tam się znalazły. W odpowiedzi usłyszałam, że skopiowano je z Google. Sprawdziłam, ale przy zdjęciu jest link, który zawsze można wkleić pod zdjęciem.
    Nie jestem, bo też nie mogę tego sprawdzić, ale wydaje mi się, że ktoś za zachodnią granicą kopiuje teksty.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na googlu wyskakują zdjęcia ale z linkiem do źródła i ze wzmianką, że zdjęcie może podlegać prawom autorskim, podejrzewasz, że Twoje teksty ktoś kopiuje?

      Usuń
    2. Nie będę publicznie się wypowiadać bo to tylko przypuszczenia.
      Uściski

      Usuń
  2. Właśnie prowadzę walkę z wiatrakami, czyli z "robotem" który od 3 miesięcy kradnie wszystkie moje wpisy, zdjęcia... bez podania źródła, bez informacji na temat bloga. Nikt mi nie chce pomóc, wszędzie słyszę "to nie nasza działka / my nie możemy / my za to nie odpowiadamy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli problem nie jest pojedynczy, zdradzisz z czym walczysz, może pomożemy?

      Usuń
  3. i tak ma być:-) zdjęcia robisz świetne i piszesz miłym klimatem dla serca i ducha....., aż boję się gdzie mogą lądować jeszcze zdjęcia .... tak zdjęcia wyskakują z linkiem, ale i u mnie zdarzyło się że swoje zdjęcia wozów strażackich znalazłam na fb...., ale chociaż mnie przeproszono po fakcie......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wystarczyło zapytać i podpisać nazwiskiem autora...

      Usuń
  4. prawda.

    Ale patrząc na Twój dzisiejszy post od optymistycznej strony - świetne zdjęcia!
    Uwielbiam jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrząc z innej strony jedno z nich bardzo lubię ;)

      Usuń
  5. Moje zdjęcia znalazłam przypadkiem na stron pewnego biura podróży z Katowic reklamujące ich wyjazdy. Kradzież zdjęć coraz bardziej daje się we znaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój kolega wysyła rachunki każdemu, na kogo stronie znajdzie swoje zdjęcia ;)

      Usuń
    2. w jego przypadku również skuteczny ;)

      Usuń
  6. Wonderful and nice shots!!!
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  7. przyłączam się i również KRADZIEŻY ZDJĘĆ MÓWIĘ STOP! Wkładamy tyle serca, pracy a ktoś ukradnie cząstkę nas...okropieństwo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestes kolejna ofiara o jakiej sie dowiaduje w tym tygodniu! jestem zniesmaczona bardzo. Piekne zdjecia, tylko krasc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bez zachęty ludzie to robią ;(

      Usuń
  9. dla mnie to zwyczajne złodziejstwo...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja znalazłam w sieci ukraińską (na początku myślałam, ze rosyjską, ale się zweryfikowało) podróbkę mojego bloga. Nawet domena prawie taka sama, z końcówką .ru - nic z tym się nie da zrobić, bo wschód to niestety taki dziki zachód jeśli chodzi o prawa autorskie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to nie kopia, czasem obelisk też jest z końcówką ru, zależy pewnie od serwera, czy widziałaś, że jest w języku rosyjskim?

      Usuń
  11. :))))))))))))))))))))))))))))) dokładnie tak!
    cudne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bo prawo Hammurabiego to było bardzo dobre prawo. Idealne na dzisiejsze czasy i rozbestwione społeczeństwo, od razu by spokorniało i pomyślało dwa razy. Do tego kara śmierci ( w ostateczności) i byłby porządek. A tak to dążymy do kolejnej wojny i samozagłady.

    Przyjemnie śnieżne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. to się zaczyna już w szkole, w przedszkolu. kserowanie ilustracji, drukowanie z netu, mapy ze zdjęciami. nikt dzieci nie uczy, że nie wolno, że to jest czyjeś... że jeśli już do celów dydaktycznych, czy edukacyjnych to i tak ŻRÓDŁO trzeba podać. A potem, jak w domu nikt nie powie, a często nie powie - to biorą... Jak kwiaty z łąki, bo jest, bo wisi, bo często nie jest podpisane, bo ktoś już skądś wziął. Boli, ale moim zdaniem jeśli jest jakas recepta to ona mieszka od przedszkola i tam warto by zasadzać ziarenko, podlewać, żeby dobrze nasiąkło...
    Przykre to Jo, wiem, znam, wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, edukacja od najmłodszych lat, to się wynosi z domu ;)

      Usuń
    2. Hi, hi... w przedszkolu to edukacja "genderowa" najważniejsza.

      Usuń
  14. Aż wierzyć się nie chce a coraz częściej słyszę o tym w blogowym świecie ... smutne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś usłyszałam, że trzeba się z tym liczyć, bo "skoro ktoś wrzuca coś w sieć i pisze, że tylko on posiada do tego prawo, to jakby wpuścić złodzieja do domu i powiedzieć, żeby niczego nie ruszał"...

      Usuń
  15. Niestety, w czasach, kiedy pijani kierowcy bezkarnie zabijają ludzi, zwyrodniali rodzice katują dzieci małe widzę szanse na walkę z kradzieżą własności intelektualnej (wpisów czy zdjęć). Oczywiście jestem, jak chyba wszyscy z nas przeciwna takowej, ale nie widzę sposobu walki, poza nagłaśnianiem takich sytuacji, gdybym zauważyła swoje zdjęcia lub wpisy na innym blogu natychmiast bym o tym napisała. Prowadzę bloga od ponad trzech lat, w tym czasie tylko raz zgłosiła się do mnie dziewczyna z prośbą o wyrażenie zgody na wykorzystanie tekstu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie tylko raz o zdjęcie, i to nie było to, które znalazłam ;)

      Usuń
  16. Zgadzam się w 100%
    Na szczęście jeszcze nie trafiłam na kradzione zdjęcie i mam nadzieję ze nie trafie
    O zgrozo !!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Klik dobry:)
    Prawo w tej kwestii jest bardzo zagmatwane. Nie dziwię się, że ludzie nie mogą się połapać, co wolno, a czego nie wolno. Ja np. myślałam, że cytować mam prawo bez pytania o pozwolenie, bo przecież nie zawsze jest możliwość dotarcia do autora. Czasem też wklejam dla ilustracji jakiegoś tekstu zdjęcia pobrane z google-grafika z podaniem źródła. Matko kochna, jestem złodziejką?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiadasz, że prawo jak pajęczyna :)?
      nie zawsze można się tłumaczyć nieznajomością prawa... odsyłam bardzo ciekawego artykułu
      http://www.mmbydgoszcz.pl/304406/2010/10/19/kradziez-zdjec-w-internecie-a-prawa-autorskie-fotografa?category=news

      Usuń
    2. Też niejasno w tym artykule jest wyjaśniony "dozwolony użytek".

      Czytałam na ten temat różne zdania różnych prawników, więc i oni nie potrafią jednoznacznie zinterpretować. Pewnie, że nieznajoość prawa szkodzi, ale jak prawo poznawać, skoro nie jest jednoznaczne i pozostawia furtki dla różnych interpretacji.

      Usuń
    3. Na przykład. Piszę notkę o Tobie, bo mi sie spodobałaś. Wolno mi? Wolno!
      A najbardziej spodobał mi się np. ten tekst. Fragment teksu wkopiowuję do swojej notki jako cytat na dowód, dlaczego tak mi sie podoba Twój styl pisania, aby moi czytelnicy poczuli go. Wolno mi?

      Piszę o wypadku, jaki miał miejsce w moim mieście. Dla zobrazowania wklejam zdjęcie z gazety regionalnej (oczywiście z podaniem źródła). Wolno mi?

      Nigdzie nie znajduję jednoznacznego wyjaśnienia, czy to w/w jest kradzieżą.

      Usuń
    4. :) koniec końców wygra ten, kto ma lepszego prawnika ;)
      dla mnie blog, strona internetowa, to już nie jest użytek prywatny, zwłaszcza jak ktoś na niej zarabia... bezpieczniej poprosić i mieć podkładkę, wielu autorów się zgadza i jest im miło ;)

      Usuń
    5. I to jest najlepsza porada prawnicza, z jaką się spotkałam. Wszelkie inne - znane mi - niczego nie rozjaśniają.

      Usuń
  18. ...niewielu szanuje prawa autorskie, niewielu, czasem jednak pomaga postarszenie nimi, czasem nie...w większości przypadków jednak nie skutkuje...:(
    Serdeczności:)
    Ps...głosik mój masz, wiesz gdzie go oddam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zdarza się pojedynczo, że blogger wycofuje posty do kopii roboczych , te z autorskimi zdjęciami innych osób, nie wiem, czy trzeba zgłosić, czy sami wyszukują...
      P.S. Bardzo mi miło ;)

      Usuń
    2. właśnie, zapomniałam o tym...z tego co mi wiadomo trzeba im zgłosić nadużycie....!
      Serdeczności i...powodzenia!

      Usuń
  19. To chyba plaga jakaś z tymi kradzieżami tekstów i zdjęć, w ostatnich dniach słyszałam o kilku takich. I jeszcze ta książka Pakosińskiej o Gruzji. Wstyd! Nie rozumiem zupełnie i pojąć nie mogę ani zuchwałości i bezczelności tych osób, ani tego, że w większości przypadków nie zostaną ukarani. Nie rozumiem też, że komuś sprawia frajdę prowadzenie strony internetowej złożonej z tekstów i zdjęć innych blogerów, skoro dla większości z nas pisanie i pokazywanie swoich zdjęć jest największą radością...No chyba, że ktoś robi to dla zysku, no ale nie sądzę. Tak czy siak mam nadzieję, że wszystkie te sprawy związane z prawami autorskimi skończą się z sukcesem dla autorów tekstów i zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o książce nie słyszałam, co do praw autorskich - coraz więcej spraw kończy się porozumieniem lub wyrokiem sądowym

      Usuń
  20. Nietety przerabiałam ten temat przy prowadzeniu bloga kulinarnego. Znalazłam kilka moich zdjęć na pintereście, szczęsliwie portal ten ma określone postępowanie w takich przypadkach, a uzytkownicy którzy kradną dostają ostrzeżenia i tłumaczą się, że nie wiedzieli, że to kradzież.... Studiując za granicą to widzę, jak duży nacisk kładzie się na kradzież własności intelektualnej, nawet techniczne definicje nie mogą być skopiowane z materiałow naukowych tylko opisane własnymi słowami. Wszelkie cytaty muszą być opatrzone żrodłem, wykresy, zdjęcia muszą muszą mieć pisemną zgodę od ich autora. To uczy szacunku do pracy innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też, każdy kto pisał pracę licencjacką czy magisterską, o doktoranckiej nie wspominając, wie, jak ważne jest podanie źródła i wykaz publikacji, z których się korzystało, no i oczywiście, że nimi tylko należy się wspomóc, a praca tak czy siak musi być samodzielna...

      Usuń
  21. Mam nadzieję, że nie łamię prawa :( Za każdy razem kiedy wklejam zdjęcie lub cytat 'z sieci' podaje odnośnik do strony, z której pochodzi...
    Kradzież zdjęć to jakaś plaga, a szczytem jest jeśli ktoś umieszcza czyjeś zdjęcia w swoim portfolio :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ostatnie nawet mi przez myśl nie przeszło, ale to, że sami czegoś nie robimy nie znaczy, że ktoś nie jest "bardziej kreatywny"...

      Usuń
  22. Jak widzę problem nie jest jednostkowy.
    Pamiętasz jak prosiłam Ciebie o kod blokujący kopiowanie.
    Skorzystałam z niego, ale myślę, że nie jest to przeszkodą w kopiowaniu zdjęć i tekstów.
    Wczoraj znalazłam moje całkiem świeże zdjęcie bez podania źródła. Na pewno w Google go jeszcze nie było, więc jak to możliwe, że można je skopiować. Na szczęście jest tam mój podpis. Kiedyś zdjęć nie podpisywałam, teraz podpisuję każde.
    Ci co je kradną nawet nie zdają sobie sprawy ile czasu zajmuje ich zdobycie, a potem poprawienie opisanie. To nic, że fotografia jest czyjąś pasją. Ci ją sprzedają są w pełni usatysfakcjonowani, ale my nie zarabiamy na pisaniu bloga, nie mamy sponsorów, ani też reklam...

    Miło jest jak ktoś korzysta z naszych prac, ale z podaniem źródła. Jest to swego rodzaju nagroda za poniesiony trud. Myślę też, że wiele osób przywłaszczających sobie naszą intelektualną własność nie zdaje sobie sprawy, że jest to przestępstwo jak inne. Taki pstryczek elektryczek, hop siup wpisuję hasło i mam gotową odpowiedź, cudzą nie swoją.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. czsem wydaje mi sie ze to walka z wiatrakami... a ten cytat uwielbiam i czesto slysze go w ustach mojej Hani :) labuś nie kladnij <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak samo środowisko będzie piętnować, to jest szansa ;)

      Usuń
  24. Niestety coraz częściej słyszy się o plagiatach :( Nie tylko w świecie blogowym.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piekne zdjecia, pieknie tu u Ciebie. Ciesze sie, ze Cie znalazlam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger