19:41:00

Raz, dwa, trzy, z nami piszesz Ty !

 

    Nie ma to jak wygodna kanapa, ciepły koc, szklanka herbaty lub gorącej czekolady i ciasteczka. I naturalnie dobra książka. A może tym razem własna?
Zawsze lubiłam wymyślać i pisać. Gdy idę, literki w mojej głowie układają się w niestworzone historie, i wesołe i takie mrożące krew w żyłach. Wyobraźnia to moje drugie imię ;).
Ale nigdy nie miałam odwagi spróbować pisać "na poważnie", choć zawsze podobna myśl kołatała mi się w głowie. Zawsze była jakaś wymówka i odkładanie tej myśli na później. Niedawny pobyt w szpitalu uświadomił mi, że może nie być "później", że trzeba próbować teraz, a nie odkładać wszystkiego na bliżej nieokreśloną przyszłość. 
I wtedy znalazłam link, który okazał się drogą do strony Magdaleny Kordel, której "Uroczysko" i "Sezon na cuda" wywołały niejeden uśmiech, także mój, i która zorganizowała akcję "Kto napisze z nami  książkę". 
Tu każdy może napisać 12-stronnicowe świąteczne opowiadanie i zostanie ono wydane we wspólnym tomiku. To może być również niezwykły prezent na święta. Inny. Nietuzinkowy.
Po wszelkie szczegóły zapraszam na stronę autorki, a ja robię dobrą kawę i zasiadam do klawiatury, żeby zdążyć wysłać do 1 grudnia ;).  




68 komentarzy:

  1. Oj, co jakis czas wyszukuje sobie taka "motywacje" i zawsze znajdzie sie "cos wazniejszego". Musze sie w koncu odwazyc, ale do 1 grudnia raczej sie nie wyrobie, musze zajac sie czyms innym :/
    Powodzenia i pochwal sie, co z tego wyszlo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może zdążysz, a jak nie, to następnym razem, każdy ma swoją listę, kwestia czy coś z niej realizujemy i skreślamy, czy tylko dopisujemy kolejne pozycje ;)

      Usuń
    2. Ja dopisuje i skreslam, ale takie zadanie to moje wieczne-nieskreslenie ;)

      Usuń
  2. mam nadzieje ze sie pochwalisz, jestem bardzo ciekawa! a zdjecia jak zwykle..pelne zadumy ..kociej i nie tylko. Sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie będą do przeczytania na pasku we wskazanym blogu, przyłącz się, Grażynko ;)

      Usuń
  3. Juz się doczekać nie mogę! chociaż w twoim wypadku, wolała bym cała ksiazkę !
    Widze, że u Was zaczyna pachnieć świętami. Tez cos muszę zrobić w tym kierunku.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytasz - na bieżąco w mailach ;), a świętami, jeszcze nie, jeszcze nie czas ;), właśnie wyciągam piątą blachę czekoladowych ciastek ;):):)

      Usuń
  4. Mi piace molto scrivere, anche se ho poco tempo…trovo la tua idea geniale…
    CInzia

    OdpowiedzUsuń
  5. Jo, trzymam kciuki za Twą opowieść! :)
    Mi czaaaaaasem też po głowie kołacze się myśl o napisaniu czegoś więcej, czegoś bardziej. Póki co jest to myśl zbyt świeża i zbyt nieśmiała.
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze zdążysz, Alu, ja dopiero się zabieram, mamy 3 dni ;)

      Usuń
  6. to świetny pomysł! również uważam, że niczego nie powinno się odkładać na później! wspaniałe zdjęcia towarzyszą wpisowi!! pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia, chętnie przeczytam!
    (Kot podbił moje serce)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje też, kiedyś poświęciłam mu cały post ;)

      Usuń
  8. Wiesz jak bardzo się cieszę :))) Od samego początku, jak tylko do Ciebie trafiłam, za każdym razem (pewnie do znudzenia) pisałam Ci jak bardzo lubię 'Cię' czytać :)))
    Uciekam i nie przeszkadzam ;) Pisz spokojnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja namawiam, żebyście wszyscy się przyłączyli ;)

      Usuń
    2. Gdybym miała dar do pisania ja Ty na pewno bym się przyłączyła :)

      Usuń
  9. :)))))Nic nie dzieje się bez przyczyny:)
    Pisz Jo,pisz!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już mam, tylko tytułu mi wciąż brakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jesteś dobra, ja tylko początek i koniec ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. nie trzymaj, włącz się do zabawy ;)

      Usuń
  12. wiem ,że co Napiszesz będzie piękne - Masz dar Kochana :)) ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale wielu z nas ma i taka akcja ma to udowodnić ;)

      Usuń
  13. To świetna wiadomość i trzymam kciuki oczywiście! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. mimo zimy za oknem,Twoje zdjęcia są pełne ciepła, moda napisanie książek trwa ;-) Twoją przeczytam chętnie, choć na początek tylko opowiadanie. Jo dużo ciepła i wygodnego fotela do pisania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy, wszystkie opowiadania na pewno będą ciekawe, moje, chyba nieco nietypowe ;)

      Usuń
  15. Mam Cię! Od rana myślę, co słychać u Jo? Przez to słońce chyba :-)
    Nooooo skoro wena jest, to dobrze jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło, że myślisz, u nas też słonko cudne, choć mróz niezły, i masz rację, nawet aparat zabrałam na chwilkę, zaraz napiszę maila ;)

      Usuń
  16. Hej, a kto to ma pisać, kot, czy Ty?! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z założenia ja, ale może ona coś mądrzejszego wymyśli ;)

      Usuń
  17. ale kochany kocurek!!!
    super wiadomość, bardzo się cieszę i ściskam w środę;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej to ja mam zupełnie na odwrót. Do póki byłam w szkole to pisałam tomiszcza całe opowiadań, a od kąd zaczęłam pracować to wena gdzieś uleciała. Ach, co za piękny kot! Jak ma na imię? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oh ciekawa jestem bardzo tego pisania ...
    piękne zdjęcia

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomysł super, z całego serca życzę powodzenia z przyjemnością przeczytam :)
    aga

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzymam za Ciebie kciuki.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu nie trzeba kciuków, trzeba wielu autorów, żeby tomik był ciekawy ;)

      Usuń
  22. Takie grupowe pisanie to wspaniały pomysł. Ja całe życie pisałam, nawet zawodowo, bo to moje pierwsze wykształcenie. Książkę sama sobie wydałam z okazji okrągłej rocznicy urodzin parę lat temu. Potrzeba tylko trochę wolnych pieniędzy, zależy od jakości wydania i ilosci egzemplarzy, to nie jest takie bardzo drogie. Wiele moich felietonów było gdzieś wydawanych w zbiorowych lokalnych almanachach. Lokalni dziennikarze chętnie wspólpracują z piszącymi osobami, trzeba tylko zaproponować im swoje pomysły. Moja książka była rownież rozpropagowana lokalnie, bo znałam jej wartość i pretensjonalną, bardzo zakochaną wtedy autorkę, mówię o sobie:) Ci, co przeczytali, mówili o mojej odwadze, bo i erotyczne opowiadania zamieściłam, i w ogóle gratulowali mi inspiracji, i że ich wzruszyłam swoją szczerością.
    Warto pisać i zastanawiać się nad życiem, a przy tym jest to krok do wieczności, w pewnym sensie. Coś po nas zostanie.
    Te blogi to też niezła literacka szkoła.
    Życzę powodzenia, zaraz zajrzę na tę stronę i sprawdzę zasady. Dla mnie pisanie to ogromna przyjemność, a mam mnóstwo czasu na wszystko.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mam czego szukać, tylko czy Twoje dzieło można jeszcze gdzieś dostać ?

      Usuń
    2. Przywiozę do gajowki. Pod tytułem "Języki, podróże ,miłość". Pełna egzaltacja i nawet ze zdjeciami.ardiola.
      Jestem na innym laptopie.

      Usuń
  23. "Kiedyś" w wielu przypadkach oznacza "nigdy", więc nie warto przekładać wszystkiego na "potem". :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale świetny pomysł! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bonsoir,
    Je pense que ce soit l'écriture ou la peinture, la feuille ou la toile blanche est en quelque sorte le divan du psychologue où tout est permis de raconter...
    Gros bisous à vous

    OdpowiedzUsuń
  26. :):):) dobrze, że tutaj zajrzałam... może coś skrobnę... ;) baw się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdjęcia do tego postu są zachwycające, wróciłam, żeby spojrzeć jeszcze raz :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny pomysł Joasiu. Chętnie poczytam . Koteczek już taki duży i też widzę ma ciągoty do klawiaturki. Mój mi się właśnie rozłożył na brzuszku i utrudnia mi pisanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam i Twoją opowieść oczami wyobraźni widzę ;)

      Usuń
  29. Jakie piękne zdjęcia! Jaki cudowny kot! :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. chapeau bas ! już chciałabym przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  31. ech, znów przespałam :/
    choć zaraz, zaraz, może zdążę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdążysz, do jutrzejszej północy ;)

      Usuń
  32. No cóż... ja przegapiłam. Ale przez inny - szczytny cel. Może innym razem mi się uda! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger