07:51:00

W lesie...

Jesienna magia lasu: wrzosy, ciepłe słońce i grzyby ;). 
Tylko to mieszane uczucia na widok grzybów...
Uwielbiam zbierać, choć znam się na tym...szkoda gadać. Rydza na pewno bym ominęła szerokim łukiem, skuszą mnie tylko podgrzybki i prawdziwki....z małym zastrzeżeniem, bo taki ze mnie znawca, że ostatnio krzyczałam do męża "stój, widzę całą polanę kani". Na co on spokojnie przejechał dalej, patrząc z pobłażaniem i pytając "masz na myśli te z czarnymi nóżkami?". No dokładnie te ;). W Wielkopolsce wołałam, "jak to twierdzicie, że u was nie macie prawdziwków, skoro ja znalazłam"....jak się okazało szatana....którego w dodatku mąż kazał mi polizać, żebym poczuła różnicę...
Cóż, w naszych Borach Dolnośląskich prawdziwków mnóstwo, skąd mogłam wiedzieć, że w innych rejonach deficyt ;).




Nadal patrząc na grzyby, dusząc je z cebulką na masełku, a potem nakładając na grzankę, miga mi przed oczami lista nie załatwionych spraw, jak skazańcowi przy ostatnio posiłku...dlatego Narodzie na weekend do lasu na grzyby, a dla mnie chyba bezpieczniej zbierać borówki ;)


Przepis na borówki:
2 litry borówek
4 małe, twarde gruszki
4 średnie, niezbyt soczyste jabłka
1/2 kg cukru (około pół kilo)
4-6 łyżek wody
Z wody i cukru zagotować syrop, wrzucić do niego pokrojone na ćwiartki, obrane gruszki i jabłka. Gdy zaczną się szklić, wrzucić umyte borówki i dusić około pół godziny. Gorące przerzucić do wyparzonych słoików lub od razu podawać do pieczeni ;).



116 komentarzy:

  1. Mnie spodobaly sie te dwa Twoje grzybki, ktore tak pieknie komponuja sie w trawie. Do grzybow nabralam respektu po ostatnich przeszczepach watroby. Ogladam je tylko w runie lesnym. Najpiekniej wygladaja muchomorki. Lepeij zbierac borowki i wkladac do boleslawickiej ceramiki, gdzie prezentuja sie swietne..sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten mniejszy to kuzynki ;)
      w tej sytuacji też bym bardziej uważała, dbaj o siebie ;)

      Usuń
  2. Pierwsze zdjęcie magiczne! Przepiękne! My wczoraj na Wyspie Sobieszewskiej znaleźliśmy cztery maślaki;) i to zupełnie nie szukając grzybów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas grzybów dostatek, pewnie do przymrozków...

      Usuń
  3. Przemily jesienny reportazyk - ja rowniez uwielbiam ten czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby więcej takich słonecznych dni ;)

      Usuń
  4. Przepięknie, aż zachciało mi się wycieczki do lasu <3 A jakie piękne grzybki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic straconego, weekend w pełni ;)

      Usuń
  5. :)Na grzybach też za bardzo sie nie znam ale zbierać o tak:)Śliczne to pierwsze zdjęcie,nic tylko aparat w dłoń i do lasu.Tylko żeby parę grzybków było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tylko pozbyć się chorób i wracamy do gry ;)

      Usuń
  6. Lubię jak pachnie las w trakcie jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. las pachnie przez cały rok, ale jesienią jest najbardziej malowniczy ;)

      Usuń
  7. Grzyby smakowicie wyglądają. Takie ładne, bez "robaczków" :)
    Ale dziewczyny to dopiero!! Piękny sweter i płaszczyk! Bardzo mi się podoba strój obu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje to i z robaczkami, musiałam wyrzucić tzn. pozostawić w lesie ;)
      P.S. Młodsza to córa kuzynki, jej szafa zawsze pełna ciekawych ubrań ;)

      Usuń
  8. Ojej :) jakie piękności z lasu na cudnej ceramice :)
    Zawsze potrafisz opowiedzieć coś po Bolesławiecku!

    Melduję, że w Borach Tucholskich o prawdziwki trudno w tym roku.
    Ale podgrzybki, kurki, kołpaczki i maślaki są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pseudo kurki też wpadły w moje ręce, kołpaczki nie mam pojęcia co to zacz, ale prawdziwków przy starych dębach sporo ;)

      Usuń
  9. Piękne, leśne kadry! Ostatnio jak byliśmy w lesie na spacerze, obok pięknej wrzosowej polany, rosły właśnie... borówki, nie wiedziałam co to jest więc krzyczałam, żeby dziewczyny ich nie zbierały i nie jadły, ale ze mnie bałwan, patrz a to borówki były, dowiedziałam się dzięki Twoim zdjęciom. Cały czas mówię, że blogi uczą ;-)). Koniecznie musimy powtórzyć wyprawę i skorzystać z Twojego przepisu, bo było ich tam tyyyyyyyyyle i nikt nie zbierał, wszyscy tylko grzybów szukali ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) na mnie też wszyscy grzybiarze z zaciekawieniem patrzyli ;), przynajmniej konkurencji brak ;)

      Usuń
  10. ja nie mam pojęcia o grzybach i nie cierpię ich zbierać, ale lubię spacery w lesie... właśnie miałam na takim być, ale deszcz pada.. więc przeszłam się z Tobą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. las piękny jest o każdej porze roku, dlatego mieszkamy w jego towarzystwie ;-), Ale to Ty swoimi zdjęciami potrafisz pokazać czar i magię, urok i piękno
    nasze zbiory są ciut większe przy codziennym spacerze z psem ;-)
    pozdrawiam Jo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, że las piękny i bez zdjęć, kiedyś trafiliśmy na miejsce po zrębie, podgrzybki rosły jak szparagi, pełno i w każdej koleinie, było ich tyle, że nie byliśmy w stanie wszystkich unieść ;)

      Usuń
  12. Jo, nie martw się ja też należę do grzybowych ignorantów, jeśli chodzi o rozróżnianie tych zjadliwych od tych które do spożycia się nie nadają ;)
    ale na zdjęciach prezentują się ślicznie, te na gazecie szczególnie apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia zjawiskowe:) Jesień ma cudne kolory.. A co do grzybów, to ja takie stresy przeżywam zawsze podczas Wigilii... Bo może ... jakiś paskud w uszkach się trafi:):)? Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;):):) dlatego kolacja poprzedzona jest modlitwą ;)

      Usuń
  14. U nas podobnie ja laik grzybowy, mąż znawcą jest. I to nie wszystko ja grzybów nawet w w lesie nie widzę po prostu, nie moje hobby, ale lubię być z nimi i spacerować...

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas podobnie ja laik mąż jest znawcą i oprócz tego, że nie zbieram, ja ich nawet nie dostrzegam... Ale las lubię i nasze wyprawy rodzinne do niego, ja spaceruję z młodszym , mąż ze starszą zbierają grzyby i gra....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zbierać uwielbiam, tylko czasem mam więcej kleszczów niż grzybów :(

      Usuń
  16. tego mi trzeba było. pięknych kadrów i pomarańczowego koloru! :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za grzybami w kuchni, ale na takie zdjęcia jak Twoje mogłabym patrzeć i patrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Magiczne to Ty zdjęcia robisz, gdy je oglądam to się zawieszam... Pięknie Wam... grzybowa znajomość moja polega na tym, że ufam mężowi memu i zjadam.:)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grunt to zaufanie...albo wysoka polisa ;)

      Usuń
  19. Pięknie w tym lesie...ja bardzo lubię spacery po lesie ale zbierać grzyby to nie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię i jedno i drugie, gorzej potem z obróbką....

      Usuń
  20. Oj jak bym pojechała do takiego jesiennego lasu!
    Dzieki za piekne zdjęcia z moich ukochanych 9po obu stronach granicy) Stołowych.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, chwilowo muszę czekać, aż młodszy szkrab wydobrzeje :)

      Usuń
  21. Ależ piękne fotografie! Cudnie oddałaś klimat jesiennych, pogodnych dni...

    Ale ja w sprawie konkursu ziemniaczanego: jeśli tylko masz ochotę, to możesz brać w nim udział. Tak jak myslałam, nie ma wymogu, by bloger był wyłącznie kulinarnym :)

    POzdrowienia cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  22. o jak pieknie...zdjęcia... i grzybki! U mnie tez wysyp przybów - pod domem, niestety same trujaki ktore reklamówkami ida do kosza. My za to będziemy delektowac sie - Tymkowym zapaleniem płuca. Jupi jej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdrowiejcie szybko, żebyśmy razem mogli się wybrać :)

      Usuń
  23. Jo, dobrze, że masz grzybowego znawcę u boku! :)))
    Ja może i rozpoznam niektóre gatunki, ale niestety ciężko u mnie z wypatrzeniem jakiegokolwiek grzyba :( - poza trujakami rzecz jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam grzyby, kocham je zbierać i przyzwoicie je chyba rozpoznaję. Ale wszystkich bardzo zniechęcam do zbieractwa. ;-) Bo, po pierwsze primo - będzie więcej dla mnie, a po drugie primo - mieszkam w lesie i bardzo nie lubię śladów jakie pozostawiają po sobie jesienni odwiedzacze borów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście nie wszyscy śmiecą, ale ci, którzy tak robią, psują opinię innym...

      Usuń
  25. Bellissima serie di foto!
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. powtórka lasu była, ale takiego światła już niestety nie...

      Usuń
  27. piękne zdjęcia Jo - jak zawsze zresztą :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Dawno nie byłam w lesie, ale stale pamiętam jego zapach..

    OdpowiedzUsuń
  29. ale ladne grzybki
    ja znam tylko dwa rodzaje : muchomoryki i pieczarki ze sklepu :(
    pozdrawiam
    regina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) za pieczarkami nie przepadam, choć po francusku ładnie brzmią "champignon de Paris" ;)

      Usuń
  30. Las jesienia jest, jak z bajki!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze jest, ale jesienią ma tyle darów ;)

      Usuń
  31. Hallo liebe Jo,

    aaaah - du hast auch Steinpilze gefunden! Wir haben auch so viele Pilze das ich sie auch reihenweise trocknen muss! Deine Bilder sind wunderschön!

    Ich schick dir liebe Grüße und hab ein schönes Wochenende - Sylvia

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudowna jesień w lesie. Od siebie dodam jeszcze żurawinę, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas jakoś nie rośnie, ale chyba woli podmokłe tereny ;)

      Usuń
  33. Ty rzeczywiście zbieraj lepiej borówki , a nie grzyby. No chyba, że z osobą, która je zna :). Ja jutro jadę w góry i może tam znajdę jakieś grzybki . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) rozpoznaję podgrzybki i prawdziwki i te zbieram, poza borówkami ;)

      Usuń
  34. Las jesienią jest cudny! Urokliwe te Twoje grzybki:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potrafi oczarować każdą porą roku ;)

      Usuń
  35. Wspaniałe modelki a poza tym pięknie w Twoim lesie.
    Przepis zapamiętam, dziękuję.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kiedyś chętkę kupić kawał lasu...na marzeniu się skończyło ;)

      Usuń
  36. Piękne zdjęcia, a dziewczyna ze zdjęcia m prześliczny sweterek! :) Moja mam do dzisiaj zbiera jedynie prawdziwki, kozaki i podgrzybki, moja babcia też tak robiła :) Czasami lepiej pozostawić w lesie nawet najpiękniejszy okaz, jeśli si.ę go nie jest pewnym... lepiej w tę stronę, niż w drugą. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie że tak ;), moi Dziadkowie zbierają całą masę takich, które ja omijam szerokim łukiem i jak mam je na talerzu, modlę się ukradkiem, nie chcąc sprawić im przykrości nie jedząc ;)

      Usuń
  37. Thanks for you visit..you have a beautiful blog..MIchelle

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdjęcia śliczne, kapturki też, więc najlepiej wybrać pieczarki z warzywniaka!

    OdpowiedzUsuń
  39. jakie piękne grzybki! ze mnie zbieracz marny i jedynie kilka razy w dzieciństwie dziadkowie zabrali mnie do lasu na grzyby. niestety nie wyniosłam żadnej wiedzy z tych wypraw i z trujących potrafię, jak wszyscy, tylko muchomora rozpoznać ;)
    oj, zjadłabym taką pieczeń z borówkami, zjadłabym...

    OdpowiedzUsuń
  40. A mój komentarz sie zgubił :( pisałam,że nie znam takich borówek :)

    OdpowiedzUsuń
  41. i ja często bywam w lesie na grzybkach :)
    pozdrawiam jesiennie!

    OdpowiedzUsuń
  42. A coby tu z grzybów z borówkami pospołu?
    Tak już mamy, my opiekunki ogniska domowego. Człek syci zmysły przyrodą a gdzieś z tyłu głowy pytanie, kiedy ja to wszystko po powrocie.... :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Z jadalnych grzybów to tylko kurki w lesie poznawałam, ale na grzybobraniu byłam utrapieniem taty i brata, bo zamiast patrzeć pod nogi i grzyby zbierać to je deptałam, bo się akurat zapatrzyłam na dzięcioła. :D

    OdpowiedzUsuń
  44. My też się wybraliśmy na grzyby będąc w Polsce - kilka szatanów znaleźliśmy i tłumaczyłam dzieciom jak go rozpoznać czyt. też lizali ;) Jednego babcia jeszcze nam w domu odrzuciła. Patrzyła na niego i patrzyła, w końcu mówi za różowy jak dla mnie, polizała i... wyrzuciłam do kosza, dobrze że tam była, bo go nie podejrzewaliśmy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zapytam skąd ta wiedza o lizaniu - nie ma to jak babcie ;)

      Usuń
  45. Beautiful photos, with the charm and magic of autumn!!
    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękne te grzybki :) aż mi się zachciało... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś też mam świeżą dostawę ;)

      Usuń
  47. Las jesienią jest najpiękniejszy i jakimi darami potrafi uraczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziewczyna na zdjęciu na miss a najpiękniejsze zdjęcie z maślaczkiem (chyba) - trzecie od góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba nie był maślaczek, na wszelki wypadek został w lesie ;)

      Usuń
    2. Słusznie. Jego nęcący kuzyn zapewne. Tak czy siak, dziewczyna ze zdjęcia na miss ;).

      Usuń
  49. Odpowiedzi
    1. uczę się je łapać, ale bardzo powoli ;)

      Usuń
  50. Moja wiedza o grzybach jest bardzo podobna do Twojej, czyli grzybiarz ze mnie zaden) Ale grzyby uwielbiam jesc! W kazdym wydaniu!:)
    Pieknie pokazalas jesienny klimat, swiatlo i kolory:)
    Slonecznego weekendu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię w garnku ;), najlepiej bez znaków zapytania w głowie ;)

      Usuń
  51. przesliczne zdjecia - dawno mnie tu nie bylo, wrocilam do zywych, i moze bede miala tyle sily zeby wstawic troszke prac , narazie odwiedzam blogi , milego week end'u

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja niby się znam ale kiedyś też dałam się nabrać na szatany, bo akurat w naszych lasach ich nie ma. Mnie tylko zadziwia jak można małemu dziecku dawać grzyby do jedzenia. W ogóle ,że dzieci chcą takie coś jeść. Moje zaczęły jadać grzyby stosunkowo niedawno i to też nie pod każdą postacią. Śliczne leśne chwile złapałaś .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci chcą, to nasza rola, żeby nie ulegać wszystkim zachciankom

      Usuń
  53. Piękne zdjęcia! Ja za grzybami, a właściwie ich zbieraniem nie przepadam. Żyć bez grzybów bym mogła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez wielu rzeczy można...ale ile przyjemności ze spacerów na świeżym powietrzu ;)

      Usuń
  54. jeżeli chodzi o grzyby jestem totalną ignorantką ale patrząc na swoją mamę, która zgięta w pół z bólu pleców ale jakże szczęśliwa, wraca z lasu z kobiałką pełną grzybów to myślę, że warto...zwłaszcza, że to Jej jedyna forma ruchu :):)
    A Twoje córeczki rosną jak grzyby po deszczu ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger