14:25:00

Była sobie góra, a na tej górze....w krainie wygasłych wulkanów i zagadek III Rzeszy...




    W tym roku celowo zbojkotowaliśmy Majówkę Rycerską w Kliczkowie. Pogoda też nie sprzyjała. Do tego przeziębienie malucha, moja utrata głosu...słowem same przeciw...ale gdy w niedzielę rozbłysło słońce i słupek rtęci podniósł się o kilkanaście stopni wyżej niż w ciągu ostatnich dni - nie było siły ;). Od dawna chciałam znowu pojechać na mający swe początki w XII-wieku Zamek Grodziec (pierwsza wzmianka o nim to rok 1155 i Bulla Papieża Hadriana IV ;). Na samym szczycie wulkanicznej góry. Bazaltowa skała, u podnóża kościółek, malownicza droga, jak z bajki...zwłaszcza odkąd nie takie znowu lata temu zaopiekowali się nim nowi właściciele.
 



Ze względu na stan zdrowia pojechaliśmy samochodem, choć to zaledwie 22 kilometry od naszego Bolesławca i świetna trasa na wyprawę rowerową. Do tego można wjechać pod samą bramę zamku...jednak nie w czasie majówki ;). Choć muszę przyznać, że strażnik na dole okazał się dżentelmenem i gdy zobaczył kobietę z dziećmi zadzwonił i wyprosił jedno miejsce na samej górze. No, ale w końcu mamy równouprawnienie, więc co, ja nie dam rady wejść? Podziękowałam, zaparkowałam, załadowałam plecak, dwa aparaty, koszyk piknikowy i dzieci za rękę, aaa, co by nie zapomnieć o kocie w torbie (tak, tak, podróżujemy co rusz z kotem, żeby poszerzyć i jego horyzonty ;).
Droga malownicza, pogoda wymarzona, tylko gardło strajkuje, nie wiem, czy powietrze Przedgórza Kaczawskiego nieco ostrzejsze czy stan mojej krtani gorszy, efekt taki, że w połowie drogi już wspomagałam się mocno miętowymi dropsami pewnej firmy, której marki tu nie zdradzę (grunt że pomogło ;). Pobocza obrastają buki i kwitnące o tej porze zawilce. Do zamku prowadzi most (dawniej zwodzony), wokół fosa. Na dziedzińcu wyjątkowo ruch: tańczące babeczki, kramy, gdzie i w razie wiatru na przykład metalową czapeczkę można sobie kupić ;)









 









Wstęp 9 zł dorosły, 6 zł dziecko (maluchy do lat 5 i zwierzęta gratis ;). Przy zamku plac zabaw, którego nie pamiętam, jednak jeśli wykopano go w czasie ostatnich prac renowacyjnych, to całkiem nieźle wygląda:). Przyboczne lapidarium jak zawsze spokojne.


Na tarasy, wieże, do kaplicy zamkowej i do komnat można wejść, o ile nie odbywa się tam żadna prywatna impreza (my chyba trafiliśmy na sezon komunijny, więc wnętrz nie pokażę ;). Zamek, jak na prawdziwy zamek przystało, ma swoje duchy. Na szczęście my napotkaliśmy jedynie takiego, nie wyglądającego zbyt groźnie, osobnika ).



Korytarze wąziutkie, do tego przy moim wzroście w wielu miejscach trzeba się pochylać...ale warto ;). Mnóstwo strzelniczych okienek (jak krzyżyki na drogę), toalety w dawnym stylu (czytaj: wykuty otwór w skale ;).


 



Burzliwej historii zamku nie będę streszczać, sporo jej i na stronie zamku i w pozycjach książkowych (np. "Grodziec" M.Olczaka), ale wspomnę, że nie zawsze zamek był dostępny - było tu kręconych kilka reality-show, które prowadził np. Daniel Olbryski oraz sceny do "Wiedźmina", a także program kulinarny Roberta Makłowicza.
Przez wiele setek lat zamek miał się świetnie. Zniszczony został też dopiero po 1945 roku...pewnie dzięki sławie właściciela, którym był nikt inny jak Herbert von Dirksen, były ambasador III Rzeszy w Londynie i bliski współpracownik Hitlera. Stąd też wabi wielu poszukiwaczy skarbów, zwłaszcza odkąd wyszło na jaw, że był również na liście zbiorów sztuki ukrytych Grundmana. Ponoć ukryto tu 232 skrzynie z biblioteki pruskiej, a są tacy, którzy twierdzą, że skarby liczono w metrach i było ich tu ukrytych 2 km i 200 metrów...oraz że odnaleziono tu m.in. rękopis Pana Tadeusza, Słowackiego, Chopina czy edykty królewskie z Biblioteki Jagiellońskiej. A kilkanaście lat temu skrzynię pełną monet, srebra i złota....
Nie potwierdzam, nie zaprzeczam...


Co do wyprawy, to im później, tym piękniejsze słońce, żal było wracać... więc nie mogło się obyć przy takiej pogodzie bez pikniku w czereśniowym sadzie, który upatrzyłyśmy sobie wcześniej na dole, a napis przy nim "działki na sprzedaż" będzie kusił moją duszę do końca lata...






tak jak pałac u podnóża góry z 12-hektarowym parkiem, chyba ponownie od jakiegoś czasu na sprzedaż, który ma większe prawdopodobieństwo nie odnalezionych skarbów... ale to już zupełnie inna bajka ;)  

102 komentarze:

  1. juz Was sobie wyobrazam taszczacych kotka w torbie hiiii:P***
    a miejsce bejeczne bardzo lubie takie klimaty ,nastepnym razem oprocz kotka zabieracie tez mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Podróżujecie z kotkiem? Jak fajnie :-)
    Zamek wygląda fantastycznie. Tyle pięknych miejsc do odwiedzenia jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna wycieczka musze się tam wybrac :)

    OdpowiedzUsuń
  4. The castle is wonderful! I'd like to visit it!
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  5. Kotek chodzi na smyczy?
    Fantastyczna relacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chodzeniem na smyczy kiepsko, częściej noszony w torbie ;)

      Usuń
  6. Piękna wycieczka! (Kot wspaniały :))
    Zamku osobiście nie znam, ale bardzo mi się spodobał. Wpisuję na listę "do zobaczenia w przyszłości" ;)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja lista jest stanowczo zbyt długa ;)

      Usuń
  7. Fantastyczna wycieczka. Zamki to moja słabość.
    Kotek lubi podróżowanie?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja również, ale mając ich tyle w pobliżu nic dziwnego ;)
      Inka lubi podróże, choć dopiero zaczyna swoje wojaże ;)

      Usuń
  8. Kot poszerzajacy horyzonty. Lol

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wyświetlają mi się twoje zdjęcia w poście! odświeżałam ale nic :( jeszcze spróbuję za chwilę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może serwer przeciążony...

      Usuń
  10. Ale fantastyczny ten zamek. Uwielbiam takie rycerskie klimaty i kramy. Ach, niczym w dawnych czasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz sporo takich imprez się odbywa ;)

      Usuń
  11. Piekna budowla, ciekawa historia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. historia rzeczywiście ciekawa, choć mnóstwo zataiłam ;)

      Usuń
  12. Ja też uwielbiam zamki :)
    Mój najbliższy planowany cel to Zamek w Ogrodzieńcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam, byłam, jeździcie i bawcie się dobrze ;)

      Usuń
  13. W takim otoczeniu to i moja dusza spragniona takiej działki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda :)?, a może wspólnie zainwestujemy w pałacyk ;)?

      Usuń
  14. Tyle jest pieknych miejsc do zobaczenia...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  15. What a post! Marvelous! The castle looks so charming,I would love to visit it.The photos are also very pretty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lower Silesia where I live is a beautiful area with plenty of palaces and castles ;)

      Usuń
  16. pamiętam, że mocno się zdziwiłam kiedy dowiedziałam się że mamy taki szlak turystyczny - wygasłych wulkanów i jakie tam formy skalne piękne ;), no i do tego te nasze dolnośląskie zamki, piękne ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna wycieczka,zamek wspaniały widzę że dzieci też miały używanie! Jestem ciekawa jak sobie radzicie z kotem na zewnątrz, czy chodzi w szelkach i na smyczy? Ja się zastanawiam czy mogłabym wziąć Buffy na działkę na długiej smyczy bo boję się że gdzieś się zabłąka i spotka ją coś złego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie bardzo jej pasują szelki, ale obrożę i torbę na kota lubi ;), nawet w niej drzemie ;), na łące zazwyczaj ma smycz, ale nie odchodzi daleko i raczej wygrzewa się na słońcu, ale pewnie jak podrośnie to się rozbryka ;)

      Usuń
  18. I znowu tu pięknie, historycznie i fascynująco. Moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  19. ale fajna wycieczka! ile Ty zobaczysz:))) cudnie! co chwilę nowe miejsce:)))
    a zdjęcie kotka najlepsze:D
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te akurat miejsca znam od dawna i raczej staram się pokazać je Wam ;)

      Usuń
  20. lubię Twoje pięknie sfotografowane wycieczki.
    My też często wsiadamy w samochód, czasem nawet bez większego planu i jedziemy w siną dal zatrzymując się przy każdym ciekawym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak najlepiej, bo inaczej można do celu nie dojechać ;)

      Usuń
  21. No cacy ta zamkowa majówka, ale ten pałac z ostatniego zdjęcia będzie teraz mi głowę zaprzątał. Mogę liczyć na post o nim? (i tu robię maslane oczy).
    Podróżowaniem z kotem mnie zaskoczyłaś. Trochę Ci tego światowego kota zazdroszczę, bo moja kota to nawet windy się stracha, chociaż ostatnio po 2 latach mieszkania z nami odważnie wychodzi na klatkę schodową, niestety zawsze na widok sąsiada, koci obieżyświat używa napędu na 4 łapy i ogon i w ułamku sekundy ucieka do mieszkania. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drui, nie obiecuję, chyba ciężko wejść do wnętrza pałacu. Pamiętam go z dawnych czasów, fotki analogowe może się gdzieś znajdą w piwnicy...zobaczymy...
      co do kota, młodziutka jest, a ja nie mogłabym jej pozbawić przebywania na powietrzu (a ogródka brak), więc taka namiastka, zabieramy ją co rusz, pozwalamy potem po trawie pochodzić, na razie jest ostrożna, na trawie kładzie się i śpi ;), ze smyczą jej nie po drodze - nie bardzo wie, o co chodzi, choć obrożę uwielbia ;), więc nosimy ją w specjalnej, miękkiej torbie na ramię, skąd ogląda świat, a potem drzemie ;), w samochodzie siedzi na kolanach (pasażera lub kierowcy, zależy gdzie wygodniej ;) i z wielką radością biegnie potem po schodach do mieszkania ;)

      Usuń
    2. O, to jednak jest nadzieja na jakieś prace archeologiczne w piwnicy. ;)
      Za miesiąc przeprowadzam się do mieszkania z balkonem to mam nadzieję, że moja kota polubi posiedzenia na nim, tylko wcześniej muszę go osiatkować, a póki co na smyczy będzie musiała ze mną przesiadywać. Smyczy nie lubi, ale ją jakoś znosi przy wizytach u weta. Może jak polubi balkon to będzie jej się lepej kojarzyła niż tylko z termometrem pod ogonem. :D

      Usuń
  22. Pięknie...PIĘKNIE! :) Uwielbiam zamki :) Na zdjęciach również, zwłaszcza jeśli są tak dobre jak te u Ciebie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie ma to jak zobaczyć na żywo ;)

      Usuń
  23. Z wieka przyjemnoscia przeczytalam, doszlo do mnie, ze mieszkasz w Boleslawcu, i bardzo mi sie podoba, ze i mnie i kotu poszerzasz tak sprawnie horyzonty. A tylko planuje i spisuje nastepne zamkowe cele przyszlych podrozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie się wydawało oczywiste, tyle relacji już było z Bolesławca, teraz wiesz dlaczego ;), u mnie zamkowo-pałacowych miejsc masz mnóstwo, praktycznie każda miejscowość, wioska ma swoje perełki ;)

      Usuń
  24. Fantastyczny post, piękne zdjęcia, a miejsce wspaniałe:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Wcieło mój komentarz, a tyle się napisałam, foch na blogspot chyba strzelę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, to moja moderacja, tyle spamu mam co dzień i reklam, że włączyłam

      Usuń
    2. Taka jestem spostrzegawcza, że dopiero zauważyłam moderację po napisaniu drugiego komentarza... ;) Znana się zrobiłaś, że tak z reklamami do Ciebie wbijają. ;)

      Usuń
  26. jakie klimatyczne miejsce! chętnie bym się tam wybrała, szkoda że daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie aż tak daleko, żeby nie dało się przeskoczyć ;)?

      Usuń
  27. Grodziec to wyjątkowo dobrze zachowany tego typu obiekt. Na Dolnym Śląsku zresztą sporo takich ciekawych zamków i zameczków. Na pewno warto go włączyć do planu wycieczki po okolicach :) A poszerzanie kociego horyzontu bardzo mnie rozbawiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, mamy wiele niesamowitych miejsc ;)

      Usuń
  28. Piękne miejsce. Zapisuję na liście "do odwiedzenia", bo zamki wszelkie uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale ciekawe miejsce! Już wpisałam do zapamiętania. Moje koty nigdy nie lubiły podróży a widzę, że coraz więcej osób jeździ z kotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz jest aż nadto chętny ;)

      Usuń
  30. Piękne okolice masz wokół siebie Jo :)
    I ten Twój dat opowiadania :)
    Kot w torbie mnie rozbroił :D. Jak tam jego horyzonty? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, okolice cudowne, choć miejscowym pewnie się oklepały, ja jednak nadal się zachwycam ;)
      kocie horyzonty się aż nadto poszerzyły, teraz co rusz staje przy drzwiach i chciałby jeszcze podróżować ;)

      Usuń
  31. jak ja lubię takie miejsca :))) sama nie wiem co bardziej mi się podoba - zamek czy pałac ;)
    Ps. szczęściarz ten wasz kot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie musisz wybierać, można oba ;)

      Usuń
  32. Świetna wycieczka i piękna okolica. Szkoda że trafiłaś na komunie i nie możesz pokazać nam zdjęć wnętrza. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wnętrza można podejrzeć na stronie zamku http://www.grodziec.com/ , dla mnie to nie strata, bo często tam bywałam i widziałam ;)

      Usuń
  33. Witam,pozdrawiam i podziwiam.Fajne fotki tworzysz.Jeśli pozwolisz to rozgoszczę się na dłużej,Ciebie zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Jola

    OdpowiedzUsuń
  34. Ta działka przy czereśniowym sadzie i mnie by za pewne skusiła.No i pałacyk. Kusi , kusi. Szukaj tego skarbu Jo:-).Kiciek fantastyczny. Wyglada na urwiska.Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się ostro zabierać do dzieła ;)

      Usuń
  35. Wspaniałe miejsce ! wycieczka na pewno była udana :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję wytrwałości we wspinaczkach z dobytkiem. Warto okazuje się, po stokroć. A i my, twoi wielbiciele, mamy w tej cudnej wycieczce swój udział. Za co dzięki stokrotne. Zdjęcia, jak zwykle cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Ewo :) i pozdrawiam moich wiernych czytelników ;)

      Usuń
  37. Piękne miejsca... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. un beau moment d'histoire accompagné de belles photos bravo
    bises alixe

    OdpowiedzUsuń
  39. wspaniałe zdjecia i opisy, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że się dobrze czyta i ogląda ;)

      Usuń
  40. Piękna góra,piękny zamek.
    Cudownie jest delektować się takimi miejscami ,kiedy nie ma najazdu turystów.
    Ja wtedy unikam.
    Dobrze zobaczyć to Twoimi oczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z drugiej strony dzięki turystom te miejsca odżywają i mają szansę ciut zarobić na swoje utrzymanie ;)

      Usuń
  41. Bardzo ciekawe miejsce. Na pewno warto je zwiedzić.
    Pozdrawiam ciepło
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak i całe mnóstwo innych ;)

      Usuń
  42. Pogórze Kaczawskie już kiedyś zwiedzałam, ale tam nie dotarłam- będę musiała nadrobić- może w tym roku w ramach rowerowego treningu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem spory teren i bardzo malowniczy ;), my wczoraj w ramach treningu też sporo zjeździliśmy, ale o tym innym razem ;)

      Usuń
  43. Jak CUUUDOWNIE zachowany zamek... Aż łzy napływają do oczu. uwielbiam TAKIE miejsca, zawsze mi one dopowiadają w ciszy swoją jakąś historię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że sporo byś usłyszała uszami i serduchem ;)

      Usuń
  44. What fabulous photos & a beautiful town.

    Melissah

    OdpowiedzUsuń
  45. czas plenerów rozpoczęty... :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Super blog i foty lubię take miejsca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, miło mi i w takim razie witaj ;)

      Usuń
  47. Oooo, ten zamek mam na liście miejsc do zobaczenia od jakiegoś czasu :-))) W sierpniu chcemy wybrać się w te okolice, więc będzie okazja :-)
    Super fotki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a więc zapraszam w moje okolice :), jeśli potrzebujesz jakiś informacji pisz maila :)

      Usuń
  48. Grodziec jest naprawdę świetnym miejscem. Odkryłam go zaledwie kilka lat temu i chętnie wracam tam głównie ze względu na ta niesamowite widoki na okolicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cała wieś jest niesamowita :)

      Usuń

Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger