21:02:00

Inpiracje prezentowe

Inpiracje prezentowe

 


    Bardzo lubię prezenty własnoręcznie robione ( sama zamówiłam od córy makramę, ale nie wiem, czy byłam na tyle grzeczna, żeby ją dostać - makramę, nie córę ;). Ale cenię również przedmioty nietuzinkowe. W tym roku chyba bardziej niż w poprzednich latach wielu z Was też będzie skłaniało się w stronę rzemieślników, rękodzielników czy malutkich sklepików w ramach lokalnej solidarności.

Jeśli nie macie jeszcze ulubionych typów, to podpowiadam kilka :

Inmaliart - Amelię podglądam do dawna. Jej wielkookie postacie przykuwają uwagę, są i w słodkim klimacie sklepiku z marzeniami i watą cukrową, a także portrety zwierząt w klimacie starych mistrzów ( takie mam skojarzenia). Kilka zamieszkało u nas, a jednak za każdym razem, gdy zaglądam do Amelii, znowu bym miała ochotę na kolejne...  Przegląd dostępnych prac znajdzecie tutaj, polecam też Amelii profil na Instagramie, gdzie możecie być z baśniową pracownią na bieżąco ;).


Misiura - Agnieszki ceramikę i kroniki portowe kojarzy chyba każdy, zwłaszcza jeśli zatrzymał się przy jej kramie na Bolesłąwieckim Święcie Ceramiki, gdzie za wyjątkiem tego roku była obecna. Osobiście lubię użytkowe naczynia, dlatego miseczki i kubeczki z uszkami to moje ulubione, ale są też kroniki portowe, które jak puzzle można samemu zrobić bazując na zestawie, ale jednak dodając coś swojego. Po więcej zajrzyjcie do sklepu.


Voucher na sesję fotograficzną jako prezent dla kogoś, ale także dla siebie. To zawsze dobry pomysł dla osób,  które gadżetów mają już dość. U mnie do nabycia vouchery o naprawdę długim terminie na wykorzystanie, same sesje odbywają się w plenerze, więc to i okazja do poprzebywania na świeżym powietrzu i duuuża odległość od aparatu dla chcących utrzymać dystans :). 

Tak się prezentują same vouchery...


a fotografie oprócz wersji elektronicznej dostajecie w tekturowym pudełeczku ( na zdjęciu moi jesienni jeszcze Justyna i Tomek :)


Diana - znana w blogosferze kulinarnej jako Mienta blog i tegoroczna laureatka Pink Lady Food Photographer. Oprócz prowadzenia bloga udała jej się papierowa wersja "Kolorowe jedzenie może smakować lepiej". Ta książka jest tak pięknie wydana, że nawet jeśli ktoś nie jest fanem ksiażek kulinarnych, to może ją potraktować jak album do przeglądania. Diana jest nie tylko autorem treści, ale jednocześnie fotografem, co dla mnie jest głównym plusem książki.  Dodatkowo na końcu znajdziecie prezent, który może być ozdobą ściany nie tylko w kuchni. Duży format (20x30 cm) oraz pokaźna ilość stron (424) to dodatkowe atuty. Książka warta swojej ceny, choć cieszę się, że mi udało się skorzystać i z niższej ceny i z bezpłatnej dostawy ;).



Foto-aktywna - Basia świetnie uczy obsługi aparatu. Gdybym teraz zaczynała, na pewno skorzystałabym z Jej wiedzy, choćby po to, by zaoszczędzić sobie czasu na samodzielną naukę. Więc jak dla mnie  dobrym pomysłem dla początkujących amatorów fotografii może być ebook z podstawami fotografii ( teraz w promocyjnej cenie). 


zdjęcie e-booka @foto.aktywna

Sabada.dekoruje to moje odkrycie. Zazwyczaj podglądałam Karolinę jak przystraja sale weselne, a że w tym roku ze wzgl. na jego specyfikę ma chyba nieco mniej pracy w tym zakresie, to w tym roku pokusiłam się na piękne wianki z samych naturalnych roślin i po sesjach zawisną u mnie w domu. Taki wianek to piękny prezent dla kogoś, kto ceni naturalne piękno.

To moje typy na dziś. Na pewno, jeśli się rozejrzycie, znajdziecie w Waszym otoczeniu wiele wartościowych prezentów nie z sieciówek :). 



16:38:00

Plany planami, a życie życiem czyli jak z apartamentu z widokiem na obelisk mamy mieszkanie do wynajęcia w Bolesławcu :)

Plany planami, a życie życiem czyli jak z apartamentu z widokiem na obelisk mamy mieszkanie do wynajęcia w Bolesławcu :)

  


   Ostatnie czasy chyba nikogo nie rozpieszczały, w strefie biznesu, jak i chyba w żadnej innej, nie ma żadnej stabilności. Ostatnimi miesiącami szykowaliśmy się do przeprowadzki i mieliśmy pomysł, żeby nasze dotychczasowe mieszkanie na poddaszu wynajmować chętnym, którzy do Miasta Ceramiki zawitają turystycznie. To doskonała lokalizacja i do zwiedzania miasta ( samo centrum) i do najbliższych okolic korzystając np. ze ścieżek rowerowych. Dwie sypialnie od strony wschodniej, salon od południowej. Dwustuletnie drewniane belki i pełgajace płomienie elektrycznego kominka. Chuśtawka dla relaksu z książką po całym dniu pełnym wrażeń. Z obu stron zielone planty po rewilitalizacji.  Plany planami, a życie życiem. Kiedy mieliśmy już remont ukończony, nagle okazało się, że najem krótkoterminowy ma pod górkę. W związku z tym zaczęliśmy szukać kogoś na dłużej. I tak zamiast  niemal 100 metrowego apartamentu z widokiem na obelisk, mamy do wynajęcia 3 pokojowe mieszkanie w centrum Bolesławca ;). Widok oczywiście się nie zmienił i to on jest tu dla mnie nadal głównym atutem ;). Kto wie, jak się wszystko potoczy, niemniej zabieram Was na wycieczkę po naszych nie tylko czterech kątach ;). 

A chetnych zapraszam do obejrzenia na żywo ;).







Link do ogłoszenia znajdziecie TU

12:02:00

MAJOWE CIASTO Z RABARBAREM

MAJOWE CIASTO Z RABARBAREM

   Ostatnio pewna mądra i bogata doświadczeniem Osobowość opowiedziała mi o sufim, który zapytany, co by zrobił, gdyby miał 2 drachmy, odpowiedział, że za jedną kupiłby chleb, a za drugą hiacynta. Przypomniała, że niektórzy potrzebują teraz więcej piękna i łagodności. I poprosiła o nowy wpis na blogu. 
Pewnie miała na myśli urokliwe miejsce, które jeszcze tu nie zagościło, ale tym razem niech to będzie aromat domowego ciasta z rabarbarowych baldachimów w ogródku pełnym bzu :).

To proste ciasto z rodzaju tych, które uda się każdemu, nie jest pracochłonne, a po wymieszaniu składników i włożeniu do piekarnika, nie trzeba za wiele sprzątąć ( o ile wyjmie się je po upieczeniu, a nie zwęgleniu ;). I przepis, który prawie wszyscy z lekkimi modyfikacjami znają :).

Przepis na proste ciasto z rabarbarem:
1,5 szklanki maki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 szklanki oleju
3/4 szklanki cukru
4 jajka
pęczek łodyg rabarbaru

Oddziel żółtka od białek. Białka ubij, dodaj do nich powoli żółtka, potem cukier i olej. Następnie przesiej przez sitko mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wszystko razem wymieszaj łyżką. Ciasto wlej do wyłożonej papierem do pieczenia formy. Rabarbar umyj, obierz i pokrój w kawałki. Owoce delikatnie wciśnij w ciasto.   
Piec najlepiej w temperaturze ok. 180 C przez godzinę albo do tzw. suchego patyczka.

DOBREGO MAJOWEGO WEEKENDU ;)






12:50:00


    Dawno mnie tu nie było z różnych względów osobistych i zdrowotnych, ale obserwowałam i tych, którzy korzystali z okazji na tanie wyjazdy w związku z zataczającym coraz większy krąg koronawirusem i tych, którzy już dawno zabarykadowali się gdzieś poza ścisłym centrum. Nie należę ani do jednych ani do drugich. I nie oceniam. Każdy jest w innej sytuacji, jednak staram się nie narażać innych, nie tylko mi bliskich, ale szczególnie osób o osłabionej odporności.
    Jeśli ktoś ma możliwość pracy zdalnej w tej chwili jest szczęściarzem. Bo na dzień dzisiejszy nie ma czegoś takiego jak zwolnienie z pracy z powodu obawy przed koronawirusem. Ani w Kodeksie Pracy ani w Specustawie. Osobiście dużo rzeczy mogę robić z domu i doceniam to teraz bardziej niż wcześniej. Ale doceniam też pracę osób, które są bardziej narażone, zawsze były, ale teraz widzimy to jakoś wyraźniej. I to nie tylko służby zdrowia czy policji, ale ludzi, którzy nie wykonują pracy społecznie docenianej i wynagradzanej, a czynności, które są bardzo potrzebne: kasjerów, listonoszy, osób sprzątających, kierowców, pracowników stacji bezynowej i wielu innych. 

    Jeśli ktoś z Was utknął w innym kraju, odwołano loty i nie wie, jak wrócić, wejdźcie na program Odyseusz. Dla znajdujących się w takiej awaryjnej sytuacji Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło też specjalną infolinię +48 22 523 88 80. 
Po powrocie obowiązuje 2 tygodniowy okres kwarantanny, proszę, zastosujcie się do niego. Jeśli nie ze względu na siebie, to ze wzgledu na innych.
Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger