10:49:00

Kołobrzeski posmak

Kołobrzeski posmak

    Kołobrzeg rozrósł się ponad miarę. Daleko mu już do małego miasteczka, gdzie jako studenci pojechaliśmy na kilka wiosennych dni. Sami. Tym razem już w powiększonym składzie. Poza katedrą ciężko mi było odnaleźć bliskość tamtych miejsc. Starówkę porosły niczym grzyby po deszczu galerie. Ceglany spokojny gotyk i ścisk usiłujących znaleźć miejsce do zaparkowania samochodów. Nielegalny (chyba) spacer po falochronie. Wspinaczka na morską latarnię.
Na osłodę wspólna kawa pod wiosłami z Eweliną z Kuchni Pełnej Smaku, spotkanie stanowczo za krótkie. Jak zawsze ;). Kołobrzeg wolałam wtedy. Ale pewnie teraz, zimą, bez urlopowiczów, ma ono równie ciekawy smak ;).











Booking.com

22:14:00

Śladami Hrabiny Cosel ... drezdeńska starówka.

Śladami Hrabiny Cosel ... drezdeńska starówka.

    Drezdeńska starówka oczarowała nas niczym Hrabina Cosel (wtedy jeszcze Anna Konstancja) króla Augusta II Mocnego.
    Pamiętam dekoracyjny talerz z jej podobizną, wiszący na kuchennej ścianie domu wujostwa z podpisem i dopiero w Dreźnie, natknąwszy się na puzderko z tą samą miniaturką, poskładałam elementy układanki w jedno.
I choć historia ta nie ma szczęśliwego zakończenia, po kobiecemu to właśnie tak mi się to miasto kojarzy. Przepych architektury i wydatki hrabiny szacowane rocznie na kwotę, za którą można było utrzymać 8-tysięczny oddział wojska. Ogrody i rzeźby niczym kipiące koronkami i szlachetnymi kamieniami suknie.   
Drezno zapisujemy koniecznie do ponownego odwiedzenia ze zwiedzaniem muzeów na wiosnę lub wczesną jesień, a teraz zapamiętujemy jego barokowy przepych, romantyczny spacer w zimny już wieczór i porcelanę odbijającą się w podświetlonych oknach pałacowych wnętrz. 









Booking.com
Copyright © 2016 Zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger