Z miłości do gliny: ślub, oświadczyny i Parada Gliniada 2013

Z miłości do gliny: ślub, oświadczyny i Parada Gliniada 2013


W tym roku było jeszcze tłumniej i jeszcze weselej i oj, działo się, działo. 
Był i kolejny (urzędowo ważny) ślub i oświadczyny i piątkowa Lista Przebojów Trójki Marka Niedźwieckiego i Markomania, ale kulminacją tego wszystkiego była oczywiście Parada Gliniada z jej twórcą, Bogdanem Nowakiem na czele.
Moja młodsza latorośl w ostatniej chwili zastrajkowała, ale starsza nie zawiodła i nawet została poproszona o kilka ujęć dla programu telewizji Arte (emisja audycji Polen entdecken czyli po prostu odkrywamy Polskę w przyszłym roku :).
Kto raz zakosztował bycia Glinoludem, nie może sobie tej przyjemności odmówić i naprawdę po kilku godzinach w okładzie z kaolinu efekt SPA jest rewelacyjny. Włosy są miękkie i rozczesują się bez odżywki (wiem, co piszę, bo to jedyny raz, kiedy bez dodatkowych specyfików mogę loki dziecięcia szczotką potraktować ;).
Poza tym rzesza fotografów z każdej strony sprawia, że bez względu na płeć, wzrost i masę ciała, można poczuć się jak gwiazda w świetle jupiterów ;).
Nie będę przekonywać słowami, popatrzcie, kto był niech powspomina, a kto nie, niech żałuje i już na przyszły rok się szykuje ;)


















P.S. Wrażenia "Niedźwiedzia" do podejrzenia tu ;)

Bolesławieckie Święto Ceramiki 2013 imprezowo

Bolesławieckie Święto Ceramiki 2013 imprezowo


    Bolesławieckie Dni Ceramiki już od jakiegoś czasu zaczynają się jarmarkiem ceramicznym w środę, ale dopiero w piątek następuje oficjalne otwarcie Paradą Ceramiczną. I od tego dnia zaczynają się koncerty, wernisaże, konferencje oraz sobotnia Parada Glinoludów, której muszę poświęcić osobny post, bo inaczej się nie da i to nie tylko ze względu na obecność Marka Niedźwieckiego i Trójki ;).





Ceramiczne miasteczka z gliną, biskwitem i stempelkami dla dzieci, plaże, pokazy garncarstwa, kursy filcowania oraz kreatywne zajęcia dla wszystkich chętnych.
Niektórzy idą na ilość, a inni na jakość ;)


W te dni następuje rozpalenie ceramicznego pieca, co roku innej konstrukcji, autorstwa Mateusza Grobelnego. Czy nie przypomina jakiegoś wehikułu z ryciny Leonarda :)?

Dodatkowo temperaturę podnosił piec butelkowy, myślę, że to ciekawa alternatywa wykorzystania sporej ilości szkła po suto zakrapianej imprezie ;).
Absolutnie zachwycił niezwykle energetyczny spektakl "Rodafonio" teatru Factoria Circular z Hiszpanii.


Stragany nie tylko z ceramiką, ale i z rękodziełem, wikliną, ziołami i tak zwanym mydłem i powidłem otwarte były do późnej nocy, gdy latarnie rozbłysły kobaltowym blaskiem, a fontanna tryskała tylko na niebiesko (z okazji święta ma się rozumieć ;). Starocie na jarmarkach słały się po pobliskich ulicach. I naprawdę każdy mógł znaleźć coś dla siebie, raczej musiał się ograniczać, żeby tego wszystkiego nie nabyć albo żeby z nadmiaru wrażeń głowa nie rozbolała ;).



 









Tym bardziej, że nastawienie wystawców było niezmiernie miłe i tych nowych, i naszych stałych bywalców, z którymi w przyjacielskiej atmosferze spotykamy się przynajmniej ten jeden raz w roku i na których przyjazd z niecierpliwością czekamy ;). Tu muszę koniecznie wymienić przesympatyczną panią Izę z Hand Made by Izka, która robi przepiękne dynie, a zakupione doniczki dostałam wraz z ziołami oraz państwa Małgorzatę i Krzysztofa Boksa z Ziębic, którzy mają nietuzinkowe wyroby, zwłaszcza anioły, a corocznie obdarowują moje córki ceramicznymi figurkami.



Żałuję, że spektakularny pokaz fajerwerków zakończył imprezę i powoli trzeba wrócić do rzeczywistości ;).
Jedyne co kulało to organizacja parkingów, a właściwie jej kompletny brak.
I żeby nie było, że za późno wspominam, już teraz zapraszam w pierwszy pełen weekend września na Napoleońską Bitwę ;).
A więc 6-7 września jesteście za Napoleonem czy przeciw ;)?

Ruszacie?

Ruszacie?

To jak, ruszacie z nami ?
PARADA GLINIADA startujemy jutro o 14-tej ;)
okład z gliny już od 10-tej ;)
zabawa i efekt SPA gratis ;)

Bolesławieckie Święto Ceramiki ceramicznie

Bolesławieckie Święto Ceramiki ceramicznie


Miałam napisać jeden krótki, zbiorczy post na koniec Bolesławieckiego Święta Ceramiki z mocno ograniczonymi zdjęciami. Miało być zwięźle i na temat. I pewnie by było, ale .... przeszłam się dziś i nawet jeśli wpadniecie na weekend, możecie już tego wszystkiego nie zobaczyć, bo w porównaniu z poprzednimi latami, towar sprzedaje się w sporej ilości już od pierwszych godzin (a Koreańczycy i Japończycy wywożą go kartonami ;).
W tym roku: mnóstwo ceramiki użytkowej, ozdobnej i biżuterii. Stempelki i kolor. Szamot i emalia. Ceramiczne Ogrody i wiele zakładów otwartych na zwiedzanie z pokazem wszystkich faz produkcji...
Ale nie przynudzając, kilka nowych trendów naszego bolesławieckiego rynku

ukłon w stronę Japończyków z pobliskich stref ekonomicznych 

 
folk

party-time

domowy nie uczulający pupil naturalnych rozmiarów



kilka moich najnowszych zauroczeń ; )







i mimo lata, widać już nadchodzącą jesień ;)

Copyright © 2014 zwidokiemnaobelisk.pl , Blogger